PARTNER PORTALU
400-metrowa rezydencja w Konstancinie. Spektakularny projekt w klasycznym stylu

400-metrowa rezydencja w Konstancinie. Spektakularny projekt w klasycznym stylu

Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj
07 maj 2020 09:47

Architekt Piotr Płużek stworzył  rezydencję, która ma w sobie urok i harmonię odporne na krótkotrwałe mody. Pomogły mu w tym najlepsze inspiracje z historii architektury i klasyki wzornictwa od Moooi czy Poliform.

  • Założenie było takie, by dom był jednocześnie otwarty dla biegających w tę i z powrotem dzieciaków, a równocześnie zapewniał gospodarzom intymność.
  • Do głównego holu wchodzimy przez wiatrołap, oddzielony od niego dekoracyjną, szklaną konstrukcją na ramie wykonaną według projektu architekta.
  • Graficzne, geometryczne podziały ram ściany ze szkła i metalu zostały zainspirowane stylem Art Deco.
  • Na parterze powstał 50-metrowy salon przechodzący w oficjalną jadalnię sąsiadującą z kuchnią.

Największym komplementem dla architekta wnętrz są klienci, którzy wracają przy okazji zakupu kolejnych inwestycji. Piotr Płużek, który prowadzi swoją pracownię projektową Piotr Płużek Studio po raz pierwszy miał okazję współpracować z Klaudią przy projektowaniu apartamentu na Mokotowie.

– Wtedy klientka była zafascynowana stylem glamour i poruszaliśmy się przede wszystkim w obrębie tej estetyki. Było dużo kryształowych żyrandoli, sztukaterii, barokowych form, budowania klimatu buduaru. Doskonale rozumiem potrzebę, by dom odzwierciedlał aktualne trendy, ale z wielkim zainteresowaniem obserwuję, jak moi klienci z czasem odnajdują swój styl i nie oczekują tak jednoznacznych propozycji – mówi architekt. W przypadku rezydencji w Konstancinie architekt spotkał się z klientką już w zupełnie innym momencie życiowym. Miała świadomość, że dom, który mają wspólnie stworzyć będzie przestrzenią na całe życie i wiedziała, że potrzebuje dojrzalszej i o wiele bardziej uspokojonej koncepcji, która nie będzie obarczona ryzykiem stania się démodé za kilka sezonów.

Projekt domu na etapie deweloperskim

Klaudia zwróciła się do architekta wnętrz, aby doradził jej w wyborze domu jeszcze na etapie deweloperskim. Zaprosiła go do podwarszawskiego osiedla Konstancja, które wyszło z pracowni wybitnego architekta Stefana Kuryłowicza. Podobała jej się nie tylko atmosfera uzdrowiska, bliskość zieleni, ale także sąsiedztwo Szkoły Amerykańskiej, w której miała uczyć się jej córka. Wybór padł na najokazalszą, 400-metrową, trzypoziomową rezydencję ze spektakularną klatką schodową.

Architekt przystąpił do wydzielenia poszczególnych pomieszczeń i rozrysowania układu funkcjonalnego. Założenie było takie, by dom był jednocześnie otwarty dla biegających w tę i z powrotem dzieciaków, a równocześnie zapewniał gospodarzom intymność. Dlatego większość pomieszczeń można łatwo zamknąć, zależnie od aktualnej potrzeby. Na parterze powstał 50-metrowy salon przechodzący w oficjalną jadalnię sąsiadującą z kuchnią. O tę ostatnią zawsze toczą się najzacieklejsze spory, ale tutaj sprawa była od początku jasna - pani domu nie chciała jej eksponować.

Zobacz także: Klasyczne wnętrza apartamentu na Muranowie

Klasyki designu dodają stylu i elegancji

Charakter domu da się wyczuć już od progu. Goście przechodzą do głównego holu przez wiatrołap, oddzielony od niego dekoracyjną, szklaną konstrukcją na ramie wykonaną według projektu architekta. Konkurują z nią niesamowite lampy Raimond marki Moooi (reprezentowanej w Polsce przez Mesmetric Atelier) zawieszone na różnych wysokościach jak rzeźbiarska instalacja odbijająca się w otaczających lustrach. Graficzne, geometryczne podziały ram ściany ze szkła i metalu zostały zainspirowane stylem Art Deco. Wpływów tej epoki jest zresztą w rezydencji więcej – począwszy od kolorystyki (biel, czerń, złoto), poprzez geometryczne wzory i motywy (dywan, stolarka, kafle w łazience), a skończywszy na formach lamp i mebli (konsola w korytarzu).

Monochromatyczna kolorystyka salonu została przełamana soczystymi akcentami nawiązującymi do obrazów z kolekcji właścicieli. Sztuka jest ich wielką pasją i architekt pomógł Klaudii i Timowi wyeksponować zbiór, w którym znajdowały się na przykład płótna Beksińskiego. W strefie wypoczynkowej obok sofy stanął stolik Soup włoskiej marki Tacchini z blatem z naturalnego marmuru Calacatta (zakupiony również w Mesmetric), który świetnie koresponduje z kominkiem wyłożonym ciemnym granitem. Przy tym ostatnim można się relaksować, leżąc na minimalistycznym szezlongu Krystiana Kowalskiego zaprojektowanym dla marki Comforty.

Oświetlenie architekt potraktował jak biżuterię dla domu i jest to, w jego spokojnych i wyważonych wnętrzach, powiew awangardy. Partnerem w wyborze najciekawszych projektów stał się showroom Mesmetric, który wyszukuje oświetleniowe perełki z całego świata – od Kanady po Australię. Nad stołem w salonie zawisły lampy Fade Gold Toma Dixona, a w jadalni kryształowy żyrandol Light Shade Shade projektu Jurgena Beya dla Moooi. To tu, przy wykonanym z czarnego dębu stole Concorde marki Poliform zakupionym również w Mesmetric odbywają się uroczyste posiłki.

Czytaj także: Ściany w salonie: 15 świetnych projektów

Symetria jest jednym z kluczowych elementów przy tworzeniu klasycznych wnętrz i Piotr Płużek zwracał na nią szczególną uwagę. Stół Poliform wraz z wyspą kuchenną tworzą jedną oś widokową. Kuchnia włoskiego producenta Scavolini jest najbardziej ascetycznym wnętrzem w całym domu, a ściana wyłożona lustrami nadaje jej bardzo oryginalny wygląd. Ponieważ Klaudia lubi pastele projektant zaproponował do kuchni szczyptę koloru - kultowe hokery Gubi w delikatnym pudrowym różu (Mesmetric). Ta sama barwa skradła zresztą serce Gabrysi, córce właścicielki i jest także dominantą pokoju nastolatki.

To także może cię zainteresować: Paryski szyk przy Mokotowskiej. Zobacz piękne wnętrze

Zabudowa wykonana na zamówienie

Architekt ceni nie tylko światowe wzornictwo, które cechuje bogata rzemieślnicza tradycja. Zdecydował się na współpracę z doświadczonymi polskimi rękodzielnikami, czego efektem jest zjawiskowa stolarka (Stodom) i przepiękna dębowa podłoga ułożona w jodełkę francuską (City Design). Wśród materiałów wykończeniowych pojawiają się także spieki i luksusowe tapety. Okładzina Masterpiece holenderskiego producenta Eijffinger w przeskalowane kwiaty tworzy zjawiskowy punkt centralny za łóżkiem Park od Poliform (Mesmetric) w sypialni małżeńskiej.

Projekt: Piotr Płużek, Piotr Płużek Studio, www.pluzek.pl

Zdjęcia i stylizacja: Marta Behling/Pion Poziom

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także