Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

190-metrowy dom pary architektów. Tak wygląda po metamorfozie. Fantastyczny!

Autor: Justyna Łotowska
13 sty 2022 13:31

Najtrudniej stworzyć coś dla siebie – mówi zgodnie wielu projektantów. Ale Patrycja Śliż i Jakub Flisiak z Pracowni Architektury The Wall niełatwe zadanie przebudowy stuletniego domu na potrzeby powiększającej się rodziny zrealizowali z ogromnym sukcesem. Efektem prac jest jasne, minimalistyczne wnętrze z wyrafinowanymi akcentami koloru.

  • 190-metrowy dom pod Opolem ma prawie 100 lat. Metamorfozę zawdzięcza nowym właścicielom - parze architektów, którzy prowadzą The Wall Pracownię Architektury.
  • Rozplanowując na nowo pomieszczenia domu, architekci z pracowni The Wall zastosowali naturalny podział funkcjonalny na strefę wspólną na dole, a prywatną – na górze.
  • Całość dolnej kondygnacji domu utrzymana jest w minimalistycznej, wręcz ascetycznej formie. Dominuje tu biel i czerń. Nie brakuje tu jednak akcentów koloru, przede wszystkim różowych.
  • W domu znajdują się liczne obrazy i klasyki designu.
  • Nieużytkowa dotąd przestrzeń stuletniego domu została zaaranżowana od postaw. Mieści dziś pokój dziecięcy, łazienkę, siłownię oraz sypialnię z częścią biurowo-kreatywną.

190-metrowy dom jednorodzinny pod Opolem to dziś zachwycające wizualnie miejsce do życia dla dwojga dorosłych z dzieckiem oraz 2 psów. Aby się tak stało, niezbędne były jednak duże zmiany w stuletnim budynku. Choć trudno w to uwierzyć, gdy ogląda się zdjęcia ukończonej realizacji, przestronny dziś parter miał pierwotnie archaiczny układ z podziałem na cztery niezbyt obszerne izby, a poddasze pod skośnym, dwuspadowym dachem pozostawało niewykorzystane.

Na szczęście dom znalazł się w rękach pary architektów, którzy dostrzegli w nim wielki potencjał, a potem z zaangażowaniem przystosowali niemłody budynek do potrzeb trzyosobowej rodziny. I to tak, by jednocześnie zaspokoić własne wyśrubowane wymagania estetyczne.

– Oboje jesteśmy architektami, oboje ukończyliśmy Politechnikę Wrocławską na kierunku Architektura i Urbanistyka – mówi Patrycja Śliż o sobie i o swoim mężu, Jakubie Flisiaku. We dwoje prowadzą od 5 lat The Wall Pracownię Architektury, razem projektowali też wnętrza, które dzielą z roczną dziś córeczką Alą.

Czarno-biały salon

Rozplanowując na nowo pomieszczenia domu, architekci z pracowni The Wall zastosowali naturalny podział funkcjonalny na strefę wspólną na dole, a prywatną – na górze. Parter obejmuje salon, powstały z połączenia pierwotnych dwóch izb, dużą kuchnię, wygodną łazienkę z towarzyszeniem pralni i suszarni oraz garderobę.

Całość dolnej kondygnacji domu utrzymana jest w minimalistycznej, wręcz ascetycznej formie. Dominuje tu biel, która stanowi doskonałe tło dla precyzyjnie opracowanych detali wykończenia. Doskonałym przykładem jest zabudowa stolarska w salonie, zaprojektowana z zachowaniem czystych, prostych form z lekko bauhausowskim zabarwieniem. Na jej tle stanęły ikony designu – fotele Egg Chair, tu w szlachetnej czerni. – Choć Arne Jacobsen stworzył je przed ponad sześćdziesięciu laty, bo w roku 1958, nie przestają zachwycać i formą, i wygodą – mówi Patrycja Śliż.

Czarna kuchnia z kolorowymi akcentami

Więcej czerni pojawia się w kuchni. Oprócz charakterystycznych opraw aż dwóch dużych okien (takie same ramy zintegrowane z parapetem pojawiły się też w salonie) czarny kolor ma zabudowa kuchenna. Choć zamknięta w spójną bryłę pokrewną opracowaniu okien, okazuje się bogata w efekty wizualne. To zasługa m.in. dwóch głębokości szafek, fakturowych frontów oraz starannie rozwiązanego oświetlenia – i funkcjonalnego, i nastrojowego, i dekoracyjnego.

Podobnie jak w salonie, także w kuchni nie brakuje wyrazistych akcentów koloru. Największy z nich to ciemnoróżowa zasłona zawieszona na tle ściany pomiędzy oknami. Nie służy do zasłaniania okna (tę funkcję pełnią głównie żaluzję), za to wspaniale wydobywa modernistyczne kształty lampy TR Bulb marki Menu – jednej z najbardziej ulubionych opraw oświetleniowych pary architektów.

Kluczowy akcent wystroju to jednak obraz Edyty Grzyb z plamą ciemnego różu. Do niego właśnie nawiązuje i tkanina, i zastawa stołowa, i garść dodatków.

– Właśnie prace plastyczne podpowiedziały nam kolory, które wykorzystaliśmy w projekcie domu – mówi Patrycja Śliż.

Podobnie sprawy mają się więc w salonie – z wiszącej przy drzwiach tarasowych pracy autorki architekci wzięli turkus, powtórzony następnie w kolorze fotela RM-58 Romana Modzelewskiego (także projekt z roku 1958!). Oba te dzieła – sztuki oraz designu – widać na zdjęciu otwierającym nasz materiał. Bardzo duże wrażenie robią także wielkoformatowe kompozycje w czerni i bieli wiszące zupełnie minimalistycznej przestrzeni holu. Monochromatyczne prace z myślą właśnie o tym miejscu wykonała Magdalena Łojewska.

Niesamowita łazienka w kolorach czerni i pudrowego różu

W godnych największego estety wnętrzach domu autorstwa architektów z The Wall nie brakuje więc znakomitej sztuki, ale nie brakuje też humoru, mrugnięcia okiem. Widać to w barwnych pracach Edyty Grzyb, widać też w wywołujących ciepły uśmiech dziełach designu. Po jednej ze ścian w salonie wspina się świecąca jaszczurka, z kolei żarówkę przy lustrze w czarno-różowej łazience na parterze trzyma w łapce małpka. Dzięki temu wyrafinowane wnętrze ma w sobie także wiele życia.

Pokój dziecięcy i sypialnia rodziców na poddaszu

Nieużytkowa dotąd przestrzeń stuletniego domu została zaaranżowana od postaw. Mieści dziś pokój dziecięcy, łazienkę, siłownię oraz sypialnię z częścią biurowo-kreatywną. Z dolnej na górną kondygnację domu prowadzi klatka schodowa w delikatnym odcieniu zgaszonej mięty.

– To zapowiedź, że każde z pomieszczeń strefy prywatnej stanowi inną historię – i ma odrębną kolorystykę – uśmiecha się architektka.

Sypialnia gospodarzy w zależności od pory dnia służy i do wypoczynku, i do pracy. Zderzenie funkcji wiąże się z kontrastem ciemnych odcieni drewna i koloru grafitowego oraz delikatnego, rozbielonego odcienia mięty. Prócz ściany zyskała go m.in. charakterystyczna oprawa okna, podobna do tych z parteru, a w odbiorze tak różna! Podobne zaskoczenie przynosi usytuowana obok łazienka. Choć w znacznej mierze podobna w aranżacji do tej z dołu, za sprawą odcieni koloru żółtego zyskała zupełnie inną atmosferę.

W pokoju małej Ali z kolei dominują biele i delikatne beże, przełamane tylko ciemnym drewnem widocznych elementów więźby oraz akcentami pudrowego różu. Ten ostatni, tak dziewczęcy kolor przynoszą m.in. detale mebli, niektóre dodatki, wybrane zabawki. Na różowo wymalowano także ściany i pas sufitu w miejscu, gdzie stanęło łóżeczko.

W ten sposób powstał nad nim umowny baldachim. Humorystyczne akcenty w pokoju dziecięcym nikogo nie zaskoczą, niemniej zwraca tu uwagę lampa w formie balonika z helem, unoszącego się pod sufitem.

– Gdy Ala trochę podrośnie, korzystać będzie z ustawionego już w pokoju arcydzieła polskiego wzornictwa, fotela 366 projektu Józefa Chierowskiego – mówi Patrycja Śliż. Skoro jej córka wychowywać się będzie w takim domu, już teraz jest rzeczą pewną, że ze wzornictwem będzie za pan brat!

Projekt wnętrza: The Wall Pracownia Architektury
Zdjęcia: Magdalena Łojewska, Vey photography
Stylizacja: The Wall Pracownia Architektury

 

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także