PARTNER PORTALU
Nad brzegiem morza

Nad brzegiem morza

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
20 lis 2009 09:56

Zachować pustą przestrzeń, wypełnić ją morskimi falami oraz włoskim niebem. I do tego odbyć przyjemną, ale w pełni intymną, domową kąpiel na brzegach Toskanii. Czy jest to możliwe? Ależ oczywiście, że tak!

Jakie to uczucie, gdy w korytarzu mieszkania trafiamy na szumiące fale? Lekko wzburzone morze pociąga i fascynuje. Hipnotyzuje swoim szumem oraz spienioną wodą przy brzegu. Zachęca, by spróbować je ujarzmić. „Pan domu uwielbia windsurfing. W związku z tym chętnie przystał na mocny, morski akcent przy wejściu do mieszkania” – wspomina architekt Lucyna Kołodziejska. „Całą ścianę pokryliśmy fototapetą przedstawiającą morze na półwyspie helskim – to idealne miejsce do surfowania, które często odwiedza. Dlatego bardzo spodobał mu się ten pomysł.” Tym sposobem nieodległe morze rozlało się w murach mieszkania na jednym z gdyńskich osiedli.

Chłodna nowoczesność

Lokum należy do młodego małżeństwa i to ich gust, fascynacje oraz klimat okolicy (nowe osiedle, utrzymane w stylu modernistycznych kamienic z lat 20-tych ubiegłego wieku) wskazały, jakie rozwiązania tu zastosować. Główna ideą było stworzenie miejsca nowoczesnego, ale nie chłodnego. Przestronne, pozbawione zbędnych dodatków, tak by wygoda użytkowania harmonijnie łączyła się z oszczędną ozdobnością. Pierwotny projekt mieszkania wymagał małych modyfikacji, głównie po to by zyskać przestrzeń, na której najbardziej zależało właścicielom. Mała, „blokowa” łazienka stała się przez to bardziej przestronna – za sprawą przesunięcia jednej ze ścian i zmniejszenia sypialni, która stanowi zamkniętą przestrzeń, wyraźnie oddzieloną od otwartej strefy dziennej (salonu z kuchnią). W mieszkaniu jest też niewielkie pomieszczenie gospodarcze (obok łazienki) oraz pracownia, w której „rządzi” tylko Pani domu.

Za drzwiami pokrytymi fornirem wenge skrywa się niezwykła sypialnia. Ze swoimi ciemnymi, wręcz odrobinę dekadencko mrocznymi meblami, szafą i tapetą pokrytą delikatnym wzorem, stanowi chyba najbardziej wyraziste miejsce w mieszkaniu. Przypomina wnętrza ze stylizowanych fotografii o zredukowanym nasyceniu, z mocnym podkreśleniem cieni oraz szarości. Do tego mocna, czysta czerń, czasem o lustrzanym charakterze (jak w przypadku dużej szafy), dodaje temu miejscu intymności i niesamowitego, wykwintnego szyku. Przytulna narzuta na łóżku, ascetyczna smukła lampa na szafce nocnej, czy miękki dywan dodają sypialni buduarowego charakteru, a zarazem przepełniają pokój niepokojącą realizacją sennych wizji.

Niewidoczne światło

Negatywem sypialni jest jasny salon. Otwarte połączenie z korytarzem (wcześniej rozdzielał je otwór drzwiowy, który powiększono usuwając nadproże) czyni go przestronniejszym. Dominujący „brudny” beż ścian podkreśla dzienny charakter pomieszczenia. Białe meble kuchenne i stolik przy kanapie odbijają światło czyniąc pomieszczenie jeszcze jaśniejszym, a zarazem nieostro przełamują dotychczasową jednolitość barw. Wnętrze ożywia i ociepla drewniana podłoga pokryta deskami z prasowanego bambusa. Kolorystycznie nawiązują do niej blaty kuchenne. Szary murek i szkło, a do tego czerń lampy nad stołem oraz telewizor na ścianie kontrują dominującą ciepłą kolorystykę salonu. Pozwoliło to uniknąć monotonii, która grozi jednolitym wnętrzom. W kreowaniu nastroju nieocenioną rolę odgrywa światło.

„Uważam, że w nowoczesnych wnętrzach źródła światła powinny być niewidoczne” – tłumaczy projektantka. „A jeśli już trzeba je pokazać, to musi być to użyty z wyczuciem element dekoracyjny” – dodaje, wskazując na czarną lampę nad stołem. Pozostałe są pochowane w podwieszanym suficie. Zastosowane w nich żarówki typu QR - świecą światłem przyjemnym dla oka, a zarazem są wystarczająco mocne by oświetlić odpowiednio wnętrze. Dodatkowo pod sufitem ukryto paski LED świecące na zasłony – emitują stłumione i intymne światło. Zastosowano je także w łazience – wbudowane są w szafkę nad bidetem i sedesem, gdzie miękko oświetlają półkę z kosmetykami. To właśnie łazienka jest miejscem, gdzie konkretność kształtów i barw uderza najmocniej – jakby w opozycji do sennej natury sypialni, albo miękkich krawędzi przedmiotów w salonie.

Wspomnienia z Toskanii

Wyraźne, geometryczne kształty białej umywalki czy wanny zdecydowanie odznaczają się na gęstej szarości płytek. Wnętrze ożywiają światła i detale, takie jak drewniana półka pod zlewem – swoim mocnym brązem narusza jednorodność gresowych płytek na ścianach. Przestrzeń powiększa duże lustro, które staje się oknem na śródziemnomorską zatoczkę. A to za sprawą pomysłowo umieszczonej fototapety ze zdjęciem z wakacji w Toskanii. Krawędzią styka się ona z lustrem, a powstające w nim odbicie uzupełnia piękny krajobraz. Szarość ścian łazienki zlewa się ze skałami nad brzegiem morza. Wydaje się, że wanna niemal stoi na nadmorskich głazach...

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także