Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Prostota, funkcjonalność i minimalizm. Warszawski apartament urządzony przez Dominika Ćwieka

Autor: Urszula Tatur
08 kwi 2020 12:03

Właścicielka warszawskiego apartamentu szukała miejsca, które sprawdzi się jako przystań pomiędzy jej częstymi podróżami. Gdy je znalazła na jednym z nowoczesnych osiedli, o pomoc w urządzeniu poprosiła projektanta. To znany widzom telewizyjnych programów o metamorfozach wnętrz, Dominik Ćwiek. W efekcie tej współpracy powstał funkcjonalny apartament, o którym można powiedzieć – posiłkując się słynnym literackim cytatem – „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.

Bo oto proste formy zabudowy w jednolitej kolorystyce, skrywają prawdziwe bogactwo rozwiązań w ramach przechowywania. To liczne szafki, szuflady, kasetki i schowki, które pozwalają bawić się w chowanego z codziennymi przedmiotami, by ukryte, nie zaburzały harmonii wnętrza. Udało się to dzięki meblom na wymiar polskiej marki Komandor, które – zdaniem projektanta – stanowią główny atut realizacji.

Ton w ton

Charakter tego 105-metrowego apartamentu daje się poznać już od wejścia: jest prosto i funkcjonalnie. Na tle jasnych ścian przedpokoju znikają dyskretnie wkomponowane, pojemne szafy wnękowe marki Komandor z uchylnymi i składanymi drzwiami. Jedyny wolnostojący mebel to lakierowana ciemnoszara konsola, ciekawie kontrastująca z ciepłą barwą drewna na podłodze, którą znajdziemy w całym mieszkaniu. Stylistyka korytarza stanowi preludium do pozostałych pomieszczeń, w których konsekwentnie króluje stonowana, spójna kolorystyka, a nadrzędną rolę przejmuje funkcja. Salon połączony z aneksem kuchennym to wachlarz barw z palety szarości. Od gołębiej sofy i zabudowy meblowej Komandora, której bryłę w podobnym odcieniu uszlachetniają szklane witryny, poprzez nieco ciemniejsze zasłony, aż po grafitowy barek i czarny stół z krzesłami. Wszystko to z zastosowaniem geometrycznych form, które znajdują swoje powielenie także w najmocniejszym punkcie wnętrza – wielkoformatowej tapecie o długości 6 metrów. Tworzy ona ciekawe złudzenie optyczne, a jej trójwymiarowy kubistyczny wzór wprowadza dynamikę do zachowawczych kolorów i kształtów mebli. Minimalistyczna, czarno-biała zabudowa kuchenna pozbawiona wszelkich ozdób i uchwytów stanowi konsekwentny wybór.

Ciepła strefa

Sypialnia, dwie łazienki i gabinet idą w stronę cieplejszych odcieni, choć zorganizowanych w podobnie jednolitych kompozycjach. W pierwszym z pomieszczeń w oczy rzuca się przede wszystkim łóżko, które oprócz wysokiego materaca, przykuwa uwagę miedzianozłotym zagłówkiem zintegrowanym z nocnymi szafkami. System ten to nie tylko boczne meble, ale i ciąg szafek znajdujący się nad wezgłowiem, które są skutecznym remedium na rozgardiasz, jaki tworzą zwykle wokół łóżka książki, okulary czy komputer. Nie mogło zabraknąć tu szafy na wymiar z przesuwnymi drzwiami, ozdobionymi zdjęciem miejskiego pejzażu, która – nie inaczej – powstała w pracowni Komandora, odpowiedzialnej też za projekt i montaż łóżka. Grafika na drzwiach szafy, a także tapeta w gabinecie z mapą świata, która jest tłem dla przeszklonej, tradycyjnej witryny na książki tej samej marki, to czytelnie odwołania do podróżniczych pasji właścicielki mieszkania. I w końcu dwie łazienki, obie utrzymane w kamiennych beżach i hołdujące zasadzie organizowania przestrzeni z myślą o wygodzie użytkowania i spójności estetycznej. Szuflady, szafki, toaletka i zabudowa na indywidualne zamówienie, obejmująca problematyczną często do zagospodarowania przestrzeń nad toaletą, ukryją przed wzrokiem gości kosmetyki czy łazienkowe akcesoria.

Drugie dno

Projekt mieszkania powstawał w dwóch, dających się wyraźnie wyodrębnić etapach. Pierwszy to opracowanie koncepcji kolorystycznej oraz rozkładu mebli, które pozostały w gestii projektanta. Ze względu na prostotę barw i form, prace na tym etapie przebiegały sprawnie, a ich efekt równie szybko został zaakceptowany przez inwestorkę. Największe wyzwanie miało dopiero nadejść. Właścicielka mieszkania z oddaniem zaangażowała się w projektowanie poszczególnych mebli, skupiając się na ich walorach użytkowych, by mieć pewność, że jej przedmioty znajdą odpowiednie dla siebie miejsce. To był żmudny i długotrwały proces – przyznaje Dominik Ćwiek – inwestorka przyglądała się bacznie wnętrzom każdego elementu zabudowy. Liczył się każdy centymetr przestrzeni w szafach, liczba wieszaków, szuflad, rozkład półek. Każda szafka miała przypisaną funkcję i rzecz, która w tej przestrzeni zaistnieje po przeprowadzce. I to także inwestorka zasugerowała zwrócenie się o pomoc w realizacji planów projektowych do Grupy Komandor, mając pewność, że rodzima marka specjalizująca się od lat w zabudowach meblowych, z powodzeniem sprosta zadaniu. To był słuszny wybór – ocenia dziś projektant – współpraca przebiegała bardzo sprawnie ze względu na duże zaangażowanie specjalisty, którego perfekcyjne pomiary i fachowy montaż wykluczyły jakiekolwiek wpadki czy poprawki. Nagrodą za wspólną ciężką pracę okazał efekt końcowy, który z nawiązką spełnił oczekiwania tyleż świadomej, co wymagającej właścicielki.

 

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także