34-metrowe mieszkanie w Krakowie. Bardzo eleganckie wnętrze!

34-metrowe mieszkanie w Krakowie. Bardzo eleganckie wnętrze!

Autor: Ewa Kozioł
22 marz 2022 11:04

Mieszkanie o powierzchni 34 metrów kwadratowych znajduje się w Krakowie. Małe, ale bardzo eleganckie wnętrze, ma otwarty układ z dyskretnym, symbolicznym podziałem na strefy. Dzięki temu nieduży metraż wydaje się większy niż jest w rzeczywistości. 


Mieszkanie, do którego zaglądamy, zlokalizowane jest na nowym, bardzo kameralnym osiedlu na obrzeżach Krakowa – z dala od zgiełku miasta. Co więcej, otaczająca budynki pięknie zaaranżowana zieleń łączy się z położonym tuż obok miejskim terenem spacerów i rekreacji. To wymarzone miejsce do relaksu po intensywnym dniu! Zwłaszcza że autorka projektu wnętrza, Małgorzata Staniek z pracowni Marbou, bardzo starannie skomponowała wyposażenie i wystrój.

W szacie kolorystycznej – zgodnie z życzeniem klienta – dominują odcienie szarości zestawione z matową czernią metalowych elementów wykończeniowych. Ten graficzny duet ociepliły jednak naturalne odcienie dębu. Tak pożądane odczucie przytulności w tym nowocześnie eleganckim, minimalistycznym miniapartamencie budują także szykowne, ale miłe w dotyku tkaniny oraz zróżnicowane faktury wielu materiałów.

A skoro o doborze materiałów mowa, warto zwrócić uwagę, że mają one charakter motywów przewodnich. Powracają w kolejnych strefach funkcjonalnych mieszkania, aby dać efekt uporządkowanej i spójnej stylistycznie przestrzeni. Na pierwszy plan wysuwa się tu wspominany spiek kwarcowy Laminam I Naturali Noir Desir – ogromnie dekoracyjny, a przy tym niezwykle wytrzymały, choć zarazem łatwy w obróbce i uniwersalny w zastosowaniach. Występuje w strefie gotowania, powraca w postaci blatu stołu jadalnianego, pojawia się też na stoliku kawowym. Jego wyraźnie zaznaczone, bardzo dekoracyjne rude żyły tworzą harmonijną całość z szaro-drewnianą zabudową kuchenną, która z kolei dobrze łączy się z aranżacją salonu.

Dobra współpraca

Jak wspomina Małgorzata Staniek, komunikacja z inwestorem była bardzo klarowna. – Jest to człowiek w pełni świadomy swoich potrzeb zarówno w kwestii stylistyki, jak i funkcjonalności – podkreśla. – Od początku kładł duży nacisk na aspekty użytkowe, uporządkowany układ przestrzenny i zastosowanie najwyższej jakości materiałów. Zależało mu też na wykorzystaniu zabiegów optycznie poprawiających odczucie przestrzeni w mieszkaniu – wymienia.

Życzeniem inwestora było również to, aby w całym mieszkaniu zastosować ogrzewanie podłogowe, zdecydowanie podnoszące komfort życia. Ale nie tylko to. Prosił też o wprowadzenie klimatyzacji, rozplanowanie systemu nagłośnienia, a także funkcjonalne rozlokowanie AGD. Sprzęt jednak dobierał osobiście, kierując się najwyższą jakością, zaawansowanymi funkcjami oraz doskonałym designem poszczególnych modeli.

Projektantka natomiast nie szczędziła wysiłku, aby w stu procentach zrealizować te i inne wymagające wytyczne (m.in. komfortową strefę nocną, o której kilka słów za chwilę). Udało się to głównie za sprawą bardzo przemyślanego wykorzystania każdego skrawka przestrzeni. Duże znaczenie dla wyglądu mieszkania na co dzień mają m.in. liczne dyskretne, a bardzo pojemne zabudowy, organizujące wygodną strefę przechowywania.

Dodatkowo niezbędne stało się całkowite przeprojektowanie instalacji elektrycznej w mieszkaniu. Celem było z jednej strony zasilenie prądem wspomnianych wcześniej udogodnień, a z drugiej – skomponowanie kilku niezależnych stref oświetlenia, zarówno funkcyjnego, jak i nastrojowego. Ponadto w całym mieszkaniu pojawił się sufit napinany, który swą idealnie gładką taflą znakomicie harmonizuje z nowoczesną elegancją apartamentu.

Co istotne dla ostatecznego efektu, Małgorzata Staniek również czuwała nad przebiegiem prac wykończeniowych. Nadzór autorski, który sprawowała, dał gwarancję, że wszystkie założenia projektowe zostaną odzwierciedlone w rzeczywistości.

Hol z pojemną szafą

O ile strefy salonu, sypialni i kuchni są ze sobą zintegrowane, o tyle hol wydzieliła optycznie lekka ścianka działowa. Ażurowa przesłona z metalu w czarnym macie łączy się z pojemną komodą, która z kolei płynnie przechodzi w zabudowę ścienną. Każdy centymetr kwadratowy został tu bardzo starannie wykorzystany! Co więcej, w trosce o wizualne powiększenie niedużej przestrzeni projektantka z pracowni Marbou zaopatrzyła pojemną szafę w lustrzane fronty oprawione w cienkie czarne ramki. Choć to rozwiązanie dobrze znane i popularne, zawsze działa z tą samą mocą.

Rytm, który w holu wprowadza przesłona, znajduje oddźwięki w całym mieszkaniu. Już w przedpokoju wyczuwa się je w fakturze wysokogatunkowej tapety obiektowej marki Vescom o wysokich parametrach odporności. Jej niewątpliwym atutem wizualnym jest struktura 3D, wyglądem przypominająca kartkę papieru złożoną w harmonijkę. Podobny rytm, dyskretnie dynamizujący całą aranżację, pojawia się też na frezowanych frontach zabudowy meblowej w strefie salonu.

Salon z wygodną sofą

Sercem strefy dziennej jest wygodna, a optycznie lekka sofa marki Sits, której towarzyszy komfortowy fotel z podnóżkiem oraz stolik z blatem ze spieku kwarcowego Laminam z kolekcji I Naturali Noir Desir. Na znajdującym się tuż obok regale oprócz miejsca na książki i dekoracyjne drobiazgi Małgorzata Staniek przewidziała gniazdka do ładowania laptopa czy telefonu. Co więcej, w tę zabudowę dyskretnie wkomponowała również klimatyzator. Odpowiednie urządzenie w nietypowej czarnej obudowie ginie z oczu, umieszczone nad najwyższą półką.

Funkcjonalna kuchnia

Strefa jadalni łączy salon z kuchnią. Tu spiek kwarcowy Laminam z kolekcji I Naturali Noir Desir pojawia się już nie tylko na blacie mebli. Stanowi też na równi zabezpieczenie oraz ozdobę ściany, dzięki czemu łatwo prześledzić dekoracyjny układ rudych żył na czarnym tle. Obszerna zabudowa mieści nie tylko kuchenny sprzęt AGD, ale również pralkę (kosz na bieliznę wkomponowano
w komodę w holu). Nie brakuje tu też miejsca do przechowywania. Z myślą o komforcie użytkownika, szafki kuchenne – podobnie jak większość szaf – mają oświetlenie wewnętrzne, włączane automatycznie przez czujnik ruchu.

Sypialnia z odmykanym łóżkiem

Nie sposób się domyślić, że salon kryje w sobie także sypialnię, bardzo subtelnie ukrytą za szarym panelem meblowym. – Stworzenie w niedużym, 34-metrowym mieszkaniu komfortowej przestrzeni dziennej oraz wygodnej strefy nocnej z dużym materacem to bez wątpienia największe wyzwanie, jakie wiązało się z tym projektem – wspomina Małgorzata Staniek. Pokonała je z sukcesem (potwierdza to dziś sam klient), proponując łóżko odmykane. Aby się samodzielnie otworzyło, wystarczy delikatnie nacisnąć front zabudowy. Wówczas okazuje się, że ściana salonu kryje wysokiej jakości materac, miękki, welurowy zagłówek oraz chowane lampki nocne. Co więcej, boczne szafy mieszczą w sobie wysuwane stoliki nocne, a także dużo miejsca do przechowywania ubrań.

Lustra we wnętrzu

Jeszcze w kuchni warto zwrócić uwagę na dwa podłużne lustra. Jedno, nałożone na cokół zabudowy, dodaje jej lekkości, a całemu wnętrzu przestrzeni. Drugie, na skraju kuchni od strony holu, to tak naprawdę przeszklenie z lustrem weneckim – czy, jak mówią fachowcy, fenickim. Innymi słowy, jest to wewnętrzne okno, które projektantka zdecydowała się wybić w ścianie, aby z jednej strony dodać przestrzeni kuchni, a z drugiej doświetlić i optycznie powiększyć łazienkę. To rozwiązanie tym bardziej warte uwagi, że deweloperskim standardem są łazienki pozbawione okien. Dostęp światła dziennego, choć zapośredniczony, zdecydowanie podnosi komfort tego pomieszczenia. Stanowi wręcz element luksusu, znakomicie harmonizujący ze starannym doborem ceramiki i armatury renomowanych marek. A po zmroku? O nastrój w łazience dba m.in. oświetlenie podszafkowe, włączane oczywiście przez fotokomórkę. 

Projekt: Małgorzata Staniek, pracownia Marbou, www.marbou.pl

Zdjęcia: Karol Kleszyk, Promo Focus, www.promofocus.pl

Zobacz także Bardzo małe mieszkanie. Dobrze urządzone 35 mkw. Ale piękne!

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także