PARTNER PORTALU
Beże, kremy, ecru - sposób na wnętrze doskonałe

Beże, kremy, ecru - sposób na wnętrze doskonałe

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
01 kwi 2008 00:00

Na powitanie – orzeźwiający, intensywny oranż. Po chwili, energetyczne uderzenie czerwieni. Zaraz potem, pobudzający i wzmagający apetyt wpływ czekolady, a na zakończenie – seans wśród uspokajających odcieni beżu. Wędrówka po tym mieszkaniu budzi całą gamę emocji.

Osoba młoda, prężna, aktywna, robiąca karierę w stolicy. Wymagająca oraz przyzwyczajona do pewnego luksusu i wyposażenia najwyższej jakości. Idealny lokator nowoczesnego, wygodnego i funkcjonalnego apartamentu na osiedlu Wilanów One.

Mieszkanie o powierzchni ok. 120 m2, zostało zaprojektowane przez architekta wnętrz Andrzeja Kozłowskiego. Zaaranżował on harmonijną i nowoczesną przestrzeń, w której korytarz płynnie przenika do salonu i kuchni, prowadzi też do bardziej prywatnych części domu: sypialni, łazienki i gabinetu.

– Najpierw chciałem zrobić odważny projekt, który trochę by szokował – wspomina Kozłowski.

– Doszedłem jednak do wniosku, że to nie jest dobry kierunek, że musi to być projekt bardziej uniwersalny. Priorytetem dla mnie było to, by zostały zastosowane materiały wyłącznie dobrej jakości. Znane marki, solidne meble, by mieszkańcy byli w pełni usatysfakcjonowani, a całość, nawet po kilku latach, dobrze się prezentowała.

Pomarańczowe powitanie

Projektant postarał się, by założona przez niego uniwersalność nie oznaczała jednocześnie aranżacyjnej nudy. Wprowadził wiele ciekawych i oryginalnych rozwiązań (m.in. interesujące, designerskie oświetlenie) zadbał o to, by wszelkie, nawet najdrobniejsze detale zostały dobrane starannie i pomysłowo.

Zaczął od mocnego akcentu kolorystycznego – soczystej barwy pomarańczy, która już od progu „wita” wchodzących do mieszkania gości. Dekoracyjnym stiukiem w tym odcieniu pokryto ściany, dzięki czemu korytarz został skutecznie rozjaśniony i ożywiony.

To wrażenie dodatkowo wzmacnia podłoga, wyłożona jasnym marmurem (który pojawia się także w innych częściach domu). Korytarz, zwykle dość lekceważony obszar mieszkania, posłużył tu jako miejsce swoistej zabawy formą, „gry w kwadraty”. Kwadratowe jest ogromne lustro, kwadratowe są dekoracyjne wnęki w ścianach i świetlne punkty w suficie, także kinkiety mają formy sześcianów.

Szlachetne materiały

Marmur z przedpokoju płynnie wkracza do salonu, z poziomu podłogi wspina się w pion ścianki, która stała się eleganckim tłem dla telewizora. Podłoga w reprezentacyjnym pokoju (parkiet z jasnego dębu) została dobrana tak, by harmonizowała z kamieniem w przedpokoju. Oba materiały są wizualnie do siebie podobne, wydaje się więc chwilami, iż tworzą jedną płaszczyznę.

Nasycony kolor, tym razem w postaci mocnej czerwieni, został wprowadzony również do salonu. Głównym jego źródłem jest olejny, rozdzielony na dwie części pejzaż Włodzimierza Brudnika, wyeksponowany na głównej ścianie. Nie sposób oderwać wzroku od tego miejsca, tym bardziej że tuż obok postawiono czerwoną, lśniącą komodę.

Strefa jadalniana, dla odmiany, miała być kolorystycznie neutralna, ale za to, zwracać uwagę swoją stylistyką, wyraźnie nawiązującą do klasyki. Meble wykonane zostały z nowoczesnych materiałów, co w połączeniu z ich formą, daje bardzo ciekawy efekt. Duży stół, w odcieniu nieco szarawej bieli, ma ozdobne toczone nogi i blat z mdf-u, zaś krzesła imitujące „ludwiki”, wykonane są z przezroczystego pleksi.

Otwarta na salon kuchnia

Położona tuż obok, otwarta na salon kuchnia, jest nowoczesna i minimalistyczna, urządzona w wyłącznie szlachetnych materiałach: wenge, marmurze i trawertynie. Jej aranżacja została oparta na miłym dla oka kontraście, zestawieniu beżu i czekolady.

W równie przyjemnych kolorach (beże, krem, ecru) została urządzona sypialnia, której odprężająca atmosfera udziela się już od pierwszej chwili. Spokojna kolorystyka i dobór samych naturalnych materiałów, sprawia, że można się tu poczuć bezpiecznie i nabrać chęci na małą drzemkę. A przy okazji zauważyć, jak niekonwencjonalnie zostało ustawione łóżko – nie przy jednej ze ścian, ale na samym środku, co zupełnie inaczej „zagospodarowało” przestrzeń.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także