Metamorfoza mieszkania dla rodziny z kotem. Zielona sofa świetna!

Metamorfoza mieszkania dla rodziny z kotem. Zielona sofa świetna!

Autor: Justyna Łotowska
25 lis 2022 11:32

Gdy w domu zaczyna brakować nam miejsca, nie trzeba  od razu kupować nowego mieszkania. Czasem wystarczy zwykły remont. Najlepszym na to dowodem jest metamorfoza wnętrz lokum w bloku, którą przeprowadziła projektantka wnętrz Kasia Orwat. To dzięki niej codzienne szczęście na nowo odkryła czteroosobowa rodzina z milusińskim kotem.

Po trzynastu latach użytkowania 65-metrowego mieszkania, jego właściciele doszli do wniosku, że nie spełnia już ono wszystkich niezbędnych funkcji. Przede wszystkim potrzebne były dwa oddzielne pokoje dla dzieci – dziewczynki i chłopca, które na tyle podrosły, że nadszedł czas by je rozdzielić. Swoje miejsce musiał tu także znaleźć pupilek rodziny – kot Tygrys.

65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia
65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

Jak powiększyć mieszkanie? Zmiana układu funkcjonalnego potrafi zdziałać cuda!

Zamiast jednak zmieniać lokal na nowy, postanowili po prostu go wyremontować. Do współpracy zaprosili projektantkę wnętrz Kasię Orwat – właścicielkę pracowni architektury wnętrz ORWAT DESIGN. To za jej sprawą mieszkanie przeszło nie tyle metamorfozę, lecz prawdziwą wnętrzarską rewolucję. Projektantka nie poszła na łatwiznę i dosłownie przewróciła do góry nogami cały dotychczasowy układ pomieszczeń.

65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia
65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

Wspólny pokój dzieci oraz sypialnia rodziców zostały zaadaptowane na dwa oddzielne pokoje dziecięce – jeden dla chłopca, drugi dla dziewczynki. Ponieważ rodzice nie chcieli rezygnować z sypialni, urządzono ją w dotychczasowej kuchni, a tę ostatnią zaaranżowano w formie aneksu w salonie. To jednak nie koniec zmian. Dotychczasowa łazienka podzieliła przestrzeń z toaletą, a na miejscu dawnego WC powstała pojemna garderoba.

65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia
65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

Jak zyskać dodatkową przestrzeń w małym mieszkaniu?

- Dzięki szczegółowo, co do centymetra, przemyślanemu rozplanowaniu przestrzeni zyskaliśmy nie tylko dodatkowy pokój, ale też np. przestrzeń do pracy z biblioteczką i miejsce do gry na gitarze w nowej, powstałej w miejsce kuchni, sypialni. Wymagało to jednak wielu kompromisów aranżacyjnych i sprytnych rozwiązań. I tak, by powiększyć przestrzeń raczej ciasnego salonu, wybrałam drzwi dwuskrzydłowe przesuwne między sypialnią a pokojem dziennym. Podobnie w toalecie, gdzie na niedużej przestrzeni trzeba było zmieścić miskę WC i pralkę, z pomocą przyszedł system Geberit Monolith. Ten nowoczesny moduł sanitarny, dzięki niewielkim gabarytom i niepowtarzalnemu wyglądowi pozwolił oczarować wręcz malutkie wnętrze toalety – opowiada projektantka, Kasia Orwat.

65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia
65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

Mieszkanie w bloku przeszło też ogromną zmianę wystroju

Tak duże modyfikacje w układzie funkcjonalnym mieszkania pociągnęły za sobą także całkowitą zmianę wystroju i funkcji wyposażenia poszczególnych pomieszczeń. Ze względów praktycznych projektantka zdecydowała się na zaoblenia w bryle garderoby oraz meblach kuchennych. Zaokrąglone, owalne formy mają także meble mobilne – hoker, stolik kawowy, stolik nocny. Są one nie tylko bezpieczne, ale też wielofunkcyjne.

- Taboret może być stolikiem nocnym lub pomocniczym siedziskiem w salonie, gdy przyjdą goście. Krzesło z jadalni sprawdza się w sypialni za biurkiem, a nowoczesne lampki przenośne, z dodatkową funkcją, działania bez kabla, sprawdzą się przy łóżku, ale i sofie, gdy chcemy poczytać w salonie – wyjaśnia Kasia Orwat.

65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia
65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

Sporo drewna, które ociepla całość i miła dla oka zieleń

Mobilność elementów wyposażenia i ich podwójne funkcje, podyktowane zostały potrzebą maksymalnego wykorzystania dostępnej przestrzeni. Przekładają się one jednak także na wystrój wnętrz. W aranżacji przenikają się dwie płaszczyzny tekstur – kolor i drewno.

Także wykończenia drewniane powtarzają tę zasadę binarności.Na podłodze odnajdziemy bowiem dąb, a na meblach – orzech. Ten ostatni połączony jest z ciepłym beżem, który powtórzono w stolarce drzwiowej i listwach przypodłogowych. W to zestawienie kolorystyczne doskonale wpisują się płytki z rysunkiem kamienia, które wprowadzone zostały do łazienek oraz powtórzone na ścianie nad blatem w kuchni.

W części dziennej do kolorów natury dołączyła przygaszona zieleń tapicerki sofy (którą odnajdziemy także w sypialni, gdzie króluje zielone tapicerowane łoże). Ciepły nastrój dopełniają firanki z naturalnego materiału oraz rattanowe elementy – krzesła, donica i oczywiście legowisko dla kota. Wszystko bowiem jest tu dokładnie przemyślane, nie tylko pod względem funkcji, ale też estetyki.

65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia
65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

Jak wygląda łazienka? Nowocześnie!

Najlepiej świadczy o tym aranżacja łazienki i toalety. Ponieważ właściciele nie chcieli łączyć obu funkcji, z jednego pomieszczenia projektantka wydzieliła dwa osobne. Pierwsze pełni rolę saloniku kąpielowego, drugie – to toaleta z pralnią w zabudowie.

- Także łazienki były wykrawane co do centymetra z dostępnej przestrzeni - wspomina Kasia Orwat. - Szerokość drzwi i wnęka na pralkę w toalecie stały się wyznacznikiem odcięcia ściany dzielącej ją od łazienki, gdzie na szczęście zmieściła się wanna w rozsądnych rozmiarach – dodaje.

Oba pomieszczenia nawiązują do wystroju całego mieszkania. Odnajdziemy tu ciepłe beże, drewno i wspomniane już płytki imitujące marmur. Nie odbiegają one też od reszty pomieszczeń skrupulatnie przemyślaną funkcjonalnością.

Wanna z parawanem umożliwia szybki prysznic, a bryła mebla z pralką i suszarką pomieściła także dodatkowe funkcjonalności. Nawet wieszak na papier toaletowy i szczotka WC znalazły tam swoje miejsce. Niedużą przestrzeń optycznie powiększają lustra, dzięki czemu wydaje się ona dużo większa niż jest w rzeczywistości.

65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia
65-metrowe mieszkanie - tak wygląda po generalnym remoncie. Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design. Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

Na szczególną uwagę zasługuje jednak moduł sanitarny Geberit Monolith. Wyróżnia się on nie tylko kompaktowym rozmiarem, ale i pięknym wyglądem, który zawdzięcza okładzinie frontowej dostępnej w sześciu wersjach kolorystycznych (w tym o wyglądzie kamionki łupkowej i betonowej).

- W tak wąskiej przestrzeni toalety, klasyczny stelaż dla miski toaletowej zabrałby za dużo przestrzeni. Stąd mimo rozsądnego, dość ciasnego budżetu, zastosowanie Geberit Monolith okazało się najrozsądniejszym rozwiązaniem, a dodatkowo moduł wprowadził pewną elegancję i taką inność w klasycznej przestrzeni toalety – wyjaśnia projektantka.

Nic więc dziwnego, że nowa przestrzeń w pełni spełniła wszystkie oczekiwania domowników, zarówno te funkcjonalne, jak i estetyczne. Właściciele z pewnym zadziwieniem i radością przyjęli niestandardowe elementy wnętrza. Jest ono bowiem doskonałym przykładem na to, że jeszcze nie tak dawno wszechobecne szarości i paleta popieli przeszły do lamusa.

Dziś na nowo odkrywamy ciepłe odcienie, beże, słoneczne żółcie, zielenie, brązy i wszelkie barwy, którymi dzieli się z nami natura i dzięki temu, możemy żyć w zgodzie z nią i cieszyć się każdym nadchodzącym dniem we własnym M.

 Projekt: Kasia Orwat, Orwat Design, https://www.facebook.com/orwat.design/ 
Fot. Dagmara Maroszek-Bździuch, MUFKA Fotografia

 

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także