Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Robert Majkut: brakuje nam odważnej różnorodności

Autor: Ewa Kozioł
29 paź 2019 11:21

Robert Majkut, wizjoner, designer, ekspert w projektowaniu dla biznesu, dyrektor generalny w firmie Robert Majkut Design,  będzie jednym z mówców tegorocznego Forum Dobrego Designu 2019. Zapraszamy do lektury wywiadu z właścicielem  jednej z najbardziej cenionych firm branży kreatywnej w Polsce.

Jak jest, Twoim zdaniem, definicja dobrze zaprojektowanego wnętrza?

Mam swoją własną teorię, ideę, na czym w ogóle polega dobre projektowanie. W odniesieniu do każdej, specyficznej sytuacji, jaką jest wnętrze, nie możemy jednak zastosować uniwersalnej recepty. Każdy z projektów jest po prostu osobną koncepcją. Dużo zależy od charakteru wnętrza, od tego, czy mamy do czynienia z przestrzenią komercyjną, czy też prywatnym domem – w obu przypadkach przyjmujemy zupełnie inne założenia. Myślę jednak, że wspólnym mianownikiem wyróżniającym dobrze zaprojektowane wnętrze jest jego indywidualność, wynikająca ze szczerego pochylenia się architekta nad projektem. Dogłębne przemyślenie tematu, który nam powierzono – niezależnie od tego, czy odbiorcą będzie klient komercyjny, czy prywatny – to pewnego rodzaju punkt wyjścia. Kluczowe jest głębokie wejście w zadanie, jego rzetelne przeanalizowanie. Po pierwsze, musimy postawić sobie pytanie, w jakim celu powstaje projektowane przez nas wnętrze, jakie ma spełniać potrzeby – nie tylko funkcjonalne, ale też estetyczne. Te wyznaczniki nie są odkryciem Ameryki, ale myślę, że ten ponadprzeciętny wysiłek włożony w zrozumienie, po co coś się staje, wyróżnia dobrze zaprojektowane przestrzenie od tych zupełnie przeciętnych.

W jakich wnętrzach najlepiej czuje się Robert Majkut?

Moja praca na co dzień wypełniona jest bardzo intensywnymi bodźcami, impulsami, strukturami, materiałami, kolorami, wieloma ideami, tysiącem rzeczy, które przewijają się przed oczami. Osobiście preferuję więc miejsca pozwalające mi się wyciszyć. Staram się ograniczać te bodźce, po to, żeby umysł znalazł oddech, żeby była w nim przestrzeń oraz cisza pozwalająca mi znaleźć przeciwwagę w stosunku do tej intensywności dnia codziennego. Swoista pustka, eliminacja ogromu bodźców jest mi tym bardziej potrzebna, że projekty, nad którymi pracuję są mocno przesycone różnymi niuansami – aby je uchwycić potrzebuję wyciszenia.

Ogólnie lubię wnętrza jasne, proste, minimalistyczne, choć zdarza mi się czuć dobrze w przestrzeniach zupełnie odmiennych – ciemnych, zawiesistych, gęstych, w których znajduję
zupełnie innego rodzaju spokój.

Styl we wnętrzach  – który jest Ci najbliższy?

Bardzo często słyszałem, że mam niepowtarzalny styl. Sam sobie tego nie uświadamiam w procesie twórczym, ale widocznie istnieje coś spójnego, wyróżniającego moje wnętrza. Oczywiście tego do końca w swoich projektach nie kontroluję, ani w żaden sposób nie programuję, nie narzucam na to, co robię. Jednak jestem w stanie znaleźć pewien wspólny mianownik wynikający z mojego głębokiego przekonania o tym, jak świat mógłby być zaprojektowany. Te wspólne elementy, które można znaleźć w przestrzeniach przeze mnie projektowanych to płynność linii, miękkości, którymi staram się wnętrze wykładać. Staram się wnętrze w budynku traktować trochę jak ubranie, tylko w negatywie, czyli zakładane od wewnątrz – od struktur, do których się musi wpasowywać.

Nie pracuję jednak z projektami w taki sposób, aby stały się one moją rozpoznawalną naturą. A wręcz staram się tworzyć uwolniony od tego typu powinności wobec siebie. Koncentruję się na zadaniu w sposób wolny od gotowych założeń, one same dopiero wynikną w procesie projektowania. Myślę o projekcie jako o zadaniu, do którego trzeba podejść absolutnie na czysto i zacząć myśleć o tym, jaki powinno mieć rezultat na podstawie wiedzy pozyskanej w procesie projektowym. Zaczynam o danym
projekcie myśleć zadając podstawowe pytanie: po co coś powstaje, jakie ma być, dla kogo ma być, kto będzie to używał? Cały szereg pytań, które się pojawiają na samym początku procesu zaczyna dopiero formować odpowiedź na postawione zagadnienia. W żadnej mierze nie jest próbą projekcji moich wyobrażeń na temat tego, jak przestrzeń apriorycznie powinna być zrobiona. Dążę do tego, żeby stać się rzetelnym słuchaczem i wykorzystywać swoją kreatywność. Moja narracja i odpowiedź pojawia się dopiero potem.

Kina, biura, sklepy, banki. Do tej pory projektowałeś głównie obiekty użyteczności publicznej, teraz wkraczasz w sferę wnętrz mieszkalnych. Tak już zostanie?

To, że zajmowaliśmy się do tej pory projektami komercyjnymi wynikało głównie z tego, że nasz sposób kreowania przestrzeni był do tych obiektów najbardziej dopasowany. I ta metoda skutkowała kreacjami, które osiągały konkretny rezultat biznesowy.

To, że zajęliśmy się projektami indywidualnymi jest w dużej mierze konsekwencją naszej pracy z ludźmi zlecającymi nam projekty na polu stricte komercyjnym. Oni zauważyli w naszej pracy pewien sposób podchodzenia do jakości i do rozumowania projektowego, które można wykorzystywać w przestrzeni prywatnej, uzyskując dobre rezultaty jakościowe i funkcjonalne. Na szczęście ci odbiorcy byli ludźmi dającymi dużo swobody na wypełnienie ich przestrzeni naszą koncepcją. Staraliśmy się zaproponować wnętrze uważnie słuchając tego, jak oni sobie swoje miejsce do życia wyobrażają. Zaprojektować coś, co będzie w naszym wewnętrznym przekonaniu właściwą odpowiedzią. Okazało się, że taka współpraca z inwestorami prywatnymi dobrze funkcjonuje. I tak jak do tej pory unikaliśmy współpracy z klientami indywidualnymi, tak pozytywne doświadczenia trochę nas uskrzydliły. Niewykluczone, że będziemy się tymi przestrzeniami zajmowali na szerszą skalę. Efekt finalny takiej współpracy jest zupełnie inny, bo organizuje się komuś bardzo szczegółowo życie prywatne. Jednak rodzaj satysfakcji, która wynika z takich projektów jest zupełnie inny niż z biznesowych. Jeśli zaprojektowane przez nas wnętrze przyczynia się do szczęścia właścicieli i jest odzwierciedleniem ich marzeń, daje to ogromną frajdę.

Czy projektowanie przestrzeni biurowych na jakiś wspólny punkt z kreowaniem wnętrz mieszkalnych? Jakie są zasadnicze różnice pomiędzy tymi dwoma obszarami projektowania?

Jeszcze parę lat temu różnice były bardzo znaczące. Przestrzeń biurową projektowało się jako efektywną. W tej chwili, ze względu na zmiany pokoleniowe, jak i zmiany modelu zarządzania, sporo rozwiązań typowych dla mieszkań zostało przeniesionych do przestrzeni biurowych, w trochę innym oczywiście znaczeniu. Pojawia się bardzo dużo elementów pozwalających udomowić przestrzeń, jak salonowe sofy, wygodne fotele, które mają sprawić, że w miejscu pracy będziemy mieli poczucie komfortu, wyciszenia, spokoju. Zamieniamy nasze dobre samopoczucie w tych przestrzeniach na lepszą efektywność. Wykorzystujemy mechanizm konwersji przestrzeni biurowej w odczuciu bardziej domowej do tego, aby stymulować nas samych do bardziej wydajnej i kreatywnej pracy. I to, póki co, spełnia swoją rolę. Te różnice się nieco zatarły, chociaż nadal są wyraźnie zauważalne. I myślę, że to dobrze. Za chwilkę zadamy sobie pytanie, czym tak naprawdę powinna być efektywna przestrzeń biurowa? Już teraz zaczyna się poszukiwanie zdrowego balansu między poczuciem komfortu a pracą.

Wspomniałeś, że dużo zależy do charakteru wnętrza – od tego, czy mamy do czynienia z przestrzenią komercyjną, czy też prywatnym domem. Jak wyglądają procesy projektowania w obu tych przestrzeniach?

Różnią się dość zasadniczo. W procesie komercyjnym oczekuje się od projektanta znalezienia właściwych pytań, aby odpowiedź na nie skutkowała biznesowym sukcesem. W przypadku przestrzeni prywatnych oczekuje się takiego wysłuchania opowieści inwestora, aby projekt był precyzyjnie dopasowany do wyobrażeń osoby, która chce przestrzeń wykreować i zwraca się do projektanta, bo nie potrafi swoich marzeń przekuć w spójną, dobrze zorganizowaną całość. W przypadku obiektów komercyjnych to jest umiejętność zaproponowania pewnego rozwiązania, jakiejś narracji, opowieści – znalezienie takiego rozwiązania, które na rynku wykona swoje zadanie. Wyjdzie spoza schematu. W przypadku wnętrz prywatnych trzeba bardzo głęboko wsłuchać się w potrzeby inwestorów, wejść w czyjeś osobiste życie, aby w sposób subtelny dopieścić wszystkie elementy w projekcie. Poszukiwanie odpowiedzi na czyjeś marzenia to jest zupełnie inny rodzaj zadania. Różnica między projektowaniem komercyjnym a projektowaniem prywatnym jest więc fundamentalna. Przede wszystkim różnią się odbiorcy.

Ulubione materiały we wnętrzach – masz takie? 

Dla mnie ważna w materiale jest jego autentyczność. Bardzo nie lubię surowców, które coś udają, nie są tym, czym są. Preferuję rzeczy posiadające w sobie pewien rodzaju przypadkowości,  karykaturalności, ułomności. Lubię zestawiać ich nieprzewidywalną naturalność z rzeczami, nad którymi ma się kompletną kontrolę, jeśli chodzi o ich powierzchnię, kolor, sposób obrabiania. Wtedy prawda jednych i drugich ze sobą zestawiona robi bardzo ładne napięcia, tworzy rodzaj mariaży, pokazujących, jak mogą być piękne i ze sobą powiązane. 

Lubię bawić się fakturami, operować jednym kolorem, ale zupełnie różnymi materiałami, które w tym kolorze zaczynają wygrywać swoją własną naturalność. Lubię w monochromatyzmie poszukiwać różnic. Nie mam jednak zestawu materiałów, bo ich dobór zawsze uzależniony jest od rodzaju zadania, nad którym pracuję.

Cenisz materiały, rozwiązania, które wpływają na poprawę naszego środowiska. Czy udaje Ci się wprowadzać ja również w swoich projektach?

Staram się w coraz większym stopniu używać technologii do tego, aby rzeczywiście miała ona wpływ nie tylko na komfort obsługi przestrzeni, w których są one zastosowane, ale również na zdrowie ludzi czy jakość powietrza. Cały czas mam jednak wrażenie, że nie mamy właściwych podstaw, wskaźników, jak do końca realizować to w sposób najlepszy. Poruszamy się nieco intuicyjnie w obrębie tych rozwiązań. 

Staram się wykorzystywać rozwiązania, takie jak inteligentne systemy sterowania, np. oświetleniem, dostępem światła z zewnątrz oraz temperaturą tak, aby były one niewidoczne, nie przeszkadzały, ale poprawiały sposób działania wszystkich, którzy z nich korzystają. To jest tylko jedna część. Drugą częścią jest rodzaj odczuwania przestrzeni – bardziej naturalne czynniki, a więc zieleń we wnętrzach. Lubimy przebywać w otoczeniu natury. Te naturalne czynniki są również przeze mnie z powodzeniem wprowadzane do projektów. Jeszcze innym, odrębnym zagadnieniem jest stosowanie ekologicznych materiałów i technologii – jest tego nadal niewiele do dyspozycji, ale jest to kierunek absolutnie konieczny i staramy się to robić.

Projektujesz na całym świecie. Jak z tej perspektywy my Polacy wypadamy na tle zagranicznych inwestorów – zarówno pod kątem różnych rozwiązań projektowych, odważnych lub mniej odważnych decyzji, co do wybory materiałów, technologii?

Myślę, że nadal brakuje nam odważnej różnorodności. Przestrzenie powstające w Polsce cechuje dobra jakość, mają rozmach skali, sięgają po dobre, sprawdzone marki wyposażenia. Na poziomie stricte koncepcyjnym, takim który wychodziłby w bardziej nieznane obszary, poszukiwał daleko idącej indywidualności, nadal jesteśmy jednak bardzo zachowawczy. Nie szukamy indywidualności.

Mam wrażenie, że w Polsce trochę się ograniczamy. Brakuje nam też odwagi, aby granice projektowe pokonywać. Zdarzają się jednak perełki, które są takim fundamentalnym odwróceniem myślenia – w kategoriach, jak zrobić coś odpowiadając na konkretną potrzebę. Istnieje też jeszcze oczywiście skala stricte budżetowa, choć nie zawsze będąca ograniczeniem. Można bowiem myślenie projektowe wznieść na wysoki poziom i nie zawsze zależy to wyłącznie od pieniędzy, ale od pewnej swobody
kreatywnej.

Jesteś niezwykle kreatywny, nie boisz się śmiałych, nowatorskich projektów. Do jakich rozwiązań w swojej karierze nie udało Ci się jeszcze przekonać żadnego inwestora?

Mam kilka projektów w swoim portfolio, które pozostały niezrealizowanymi koncepcjami. Nie mam z kolei takich przykładów, że nie udało mi się zaprojektować czegoś, co bym chciał. Częściej jest tak, że nie udaje się części projektów wdrożyć w życie. I to jest chyba dla projektantów najtrudniejszy fragment pracy. Mam teraz w swojej głowie projekt, o którego realizacji marzę. Myślę, że wcześniej czy później to się stanie. Czeka on na swój czas.

Z którego projektu jesteś najbardziej dumny? Który przyniósł Ci największą satysfakcję zawodową?

Bardzo trudne pytanie. Każdy z moich projektów jest inny i wszystkie dawały mi wyjątkową satysfakcję zawodową. Największe spełnienie dał mi chyba projekt fortepianu cyfrowego Whaletone, który odmienił oblicze branży muzycznej. Zupełnie inną skalą jest natomiast projekt multikina w Złotych Tarasach. Ten projekt powstał wiele lat temu, a do dziś funkcjonuje praktycznie niezmieniony. To wnętrze, które jest uznawane za pewien przełom w myśleniu o multipleksach, wskazując, że kino to atrakcyjny obiekt do zaprojektowania. Inne przedsięwzięcie – hol budynku D48, ten niezwykle zdyscyplinowany projekt jest efektem współpracy bardzo świadomego inwestora i powstał w wyniku kooperacji w szerokim zespole projektowym. Lubię to, co dzieje się w tej przestrzeni. To cieszy.

Jaki jest marzenie projektowe Roberta Majkuta?

Marzę o tym, żeby zrealizować duży obiekt rozrywkowy, który będzie łączył różne funkcje spędzania czasu, stanie się nowym formatem, ale w skali architektonicznej. Bardzo kompleksowy, wielopoziomowy projekt architektoniczno-wnętrzarski. Byłby on kwintesencją wszystkiego, co wiemy o takich konceptach. Marzę, aby stało się to w niedalekiej przyszłości.

Autor zdjęć: Bartosz Jarosz

Zdjęcia zostały wykonane w holu budynku D48 w Warszawie. Projekt wnętrz lobby biurowca D48 został przygotowany przez Robert Majkut Design na zaproszenie i we współpracy z pracownią Mąka Sojka Architekci. Autorem czarno-białych fotografii we wnętrzu jest Marcin Flis.

Robert Majkut – wizjoner, designer, ekspert w projektowaniu dla biznesu, Dyrektor Generalny w firmie Robert Majkut Design – jednej z najbardziej cenionych firm branży kreatywnej w Polsce, współwłaściciel firmy, współtwórca marki i główny projektant cenionej na świecie marki Whaletone Ltd. Robert Majkut był wielokrotnie wyróżniany za swoją pracę przez środowiska branżowe i dziennikarskie m.in. w 2004 roku utytułowany przez British Council wyróżnieniem „Rising Star” i w 2007 nominowany do Elle Style Awards w kategorii „dobry design”, jedna z najbardziej kreatywnych osobowości w Polsce wg magazynu Brief, utytułowany polski designer, ekspert w prestiżowej grupie THINKTANK, laureat nagrody European Property Awards 2015–2016 oraz w 2016–2017, 2018-2019 wykładowca i felietonista.

Z wyróżnieniem ukończył liceum plastyczne na kierunku Form Użytkowych. Studiował architekturę na Politechnice Szczecińskiej, rysunek na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu i kulturoznawstwo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Od 1994 roku zawodowo związany z projektowaniem. Od 20 lat zarządza własną pracownią Robert Majkut Design i kieruje zespołem projektantów i architektów i realizuje projekty dla obiektów komercyjnych i wnętrz prywatnych, wymagających kompleksowej obsługi – obejmującej design miejsca, wzornictwo i elementy identyfikacji wizualnej. Roberta Majkut opracował własne metody przełożenia języka komunikacji wizerunkowej na język realnego biznesu, co stanowi wyjątkowe know-how pracowni Robert Majkut Design, funkcjonujące pod nazwą Standard Design’u Miejsca. Autorska metodologia i narzędzia poparte są wieloletnim doświadczeniem pracowni. Do klientów RMD należą takie marki jak Multikino, Open Finance, Noble Bank, Alior Bank, PKO Bank Polski, Time Trend, Boutique Moliera 2 dla Valentino i Salvatore Ferragamo, Wabu – Sushi & Japanese Tapas , Grupa Profbud, Orange Sky Golden Harvest, Kolosej, Kronverk Cinema, Imax Enka i Mori Cinema, Dr Irena Eris.

4 Design Days 2020: ikony designu, najwięksi architekci, projektanci, producenci, deweloperzy o inspiracjach i trendach w architekturze i designie. Już 6-9 lutego 2020 r. w Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Zarejestruj się!

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także