Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Seans pod skosami

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
12 marz 2009 14:00

Najlepszym miejscem do relaksu przed ekranem jest, jak wiadomo, zacisze własnego domu. W myśl tej zasady powstało oryginalne „kino” domowe. Kino „pod skosem”.

Dom z takim nietypowym „kinem” należy do młodego małżeństwa, ich trzyletniej córeczki Weroniki i psa Muskata. Dorośli właściciele domu są energicznymi, zakochanymi w podróżach ludźmi. Jednak dalekie wyprawy to tylko dodatek do ich prawdziwej pasji: filmów.

Glamourowo, filmowo

Oboje nie wyobrażają sobie życia „bez ekranu”. Stąd wzięło się jedno z głównych wymagań, jakie postawiono architektowi – we wnętrzu musiał znaleźć się duży ekran i projektor do odtwarzania filmów. Taka „sala kinowa” powstała właśnie na poddaszu. Samo pomieszczenie było przez poprzedniego właściciela domu niesamowicie zaniedbane. Nie znajdowało się tutaj dosłownie nic, oprócz dużej ilości wełny drzewnej i tysiąca owadów. – Mieliśmy niemały problem z ich przegonieniem – śmieje się architekt, Maciej Bołtruczyk. – Na szczęście wspólnymi siłami udało nam się oczyścić poddasze z nieproszonych lokatorów. Po wygranej walce z „żywiołem” zaczęła się intensywna praca nad aranżacją wnętrza. Miało ono być przede wszystkim eleganckie i, oczywiście, wygodne. „Negocjacje” między architektem a właścicielami zakończone zostały (bardzo trafnym zresztą) wyborem stylu – poddasze urządzono „a'la glamour”. Odzwierciedla on umiłowanie piękna i elegancji, które charakteryzuje gospodarzy.

Z miłości do Puchatka

Na poddaszu znajduje się sypialnia, łazienka i część „dzienna” – oryginalna i wygodna „sala kinowa”. Ciemne kanapy są obszerne, więc bez problemu zmieści się na nich cała rodzina „kinomaniaków”. Cała, bo mała Weronika również uwielbia filmy. Jej gust, co jest jak najbardziej zrozumiałe, różni się nieco od upodobań dorosłych. W przeciwieństwie do mamy nie przepada za filmami posiadającymi tak zwane „drugie dno”. Do serca nie przypadła jej również tatusiowa tematyka – kino sensacji i perypetii mafijnych. Dziewczynka zakochana jest w Kubusiu Puchatku (jej ulubiony bohaterem to Tygrysek) i w bajkach Disney'a. Dziewczynka lubi także oglądać utrwalone na taśmie filmowej zabawne zdarzenia z życia rodziny i fragmenty spotkań rodzinnych, bowiem właściciele nie tylko fascynują się kinem, ale sami również nagrywają filmy. Ale nie tylko kino jest wielką pasją tych ludzi. Bardzo dużo podróżują. Nie są to jednak „wypady” do wygodnych hoteli z „pełną obsługą”.

Pamiątki z wakacji

Ich wyjazdy to prawdziwe eskapady – ryzykowne i wymagające dużego wysiłku fizycznego. Właśnie ze względu na ryzyko nie zabierają ze sobą kamery. Za to stałym elementem ich ekwipunku jest aparat fotograficzny. Pamiątkowe zdjęcia, z nieraz bardzo dalekich wyjazdów, trafiają na specjalną ściankę ekspozycyjną, zaaranżowaną na poddaszu. To bardzo efektowna ozdoba wnętrza. Fotografie od góry podświetlają zamontowane na szynie, ruchome reflektorki. Bardzo praktyczny pomysł, który sprawdza się także przy okazji seansów filmowych. Odpowiednio dawkowane światło pozwala stworzyć niepowtarzalną atmosferę. W zależności od repertuaru może być ona tajemnicza, romantyczna lub nieco przerażająca... niezbędna na przykład podczas oglądania horrorów.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także