Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Zbigniew Urbański przetestuje nawet depilator!

Autor: Anna Usakiewicz
01 lut 2017 13:25

Pasjonat nowych technologii, tester i kolekcjoner gadżetów, Zbigniew Urbański, opowiada o swojej pracy, którą łączy z hobby. Już wkrótce prezenter i prowadzący wielu programów telewizyjnych o nowoczesnych technologiach będzie gościem 4 Design Days.

Zdradza, jakimi urządzeniami otacza się w swoim mieszkaniu i jak wyobraża sobie męski dom. Ze Zbigniewem Urbańskim rozmawiała Anna Sołomiewicz.

W Onecie prowadzisz program „Urbański testuje”, w którym sprawdzasz najnowszy sprzęt różnego rodzaju. Zarzekasz się przy tym, że przetestujesz wszystko, nawet najnowszy depilator. Skąd bierzesz pomysły na testowane przedmioty?

Śledzę to, co się dzieje na rynku i stąd czerpię pomysły. Oczywiście dostaję też informacje od dystrybutorów i producentów, o tym, że na rynku pojawił się nowy produkt. Jeżeli jest on w miarę atrakcyjny dla mnie oraz – przede wszystkim – można go w atrakcyjny sposób pokazać, wtedy zaczynam testowanie. Najmniej ciekawe są dla mnie testy telefonów, choć muszę przyznać, wzbudzają one największe zainteresowanie widowni. Najtrudniejsze natomiast to designerski sprzęt audio. O designie również mówimy, bo ma on obecnie ogromne znaczenie chyba dla każdego z nas. Wszyscy jesteśmy przecież wzrokowcami. Zdarzają się również oczywiście programy sponsorowane, ale jest to raczej bardzo rzadka sytuacja.

Wcześniej prowadziłeś program „Gadżet” na antenie TVN Turbo. Zawsze miałeś słabość do gadżetów i nowinek technologicznych? Skąd ta fascynacja?

Chyba każdy facet ma słabość do nowinek technologicznych. Jesteśmy po prostu gadżeciarzami. Chociaż teraz technologią interesuje się także coraz więcej kobiet. Co prawda, jest to może częściej sprzęt AGD, aczkolwiek nie chciałbym nikogo szufladkować. Mężczyźni też często gotują, używają różnych kuchennych gadżetów.

Wracając jednak do pytania: tak, myślę, że od zawsze byłem takim gadżeciarzem. Pamiętam swoją pierwszą miniwieżę, na którą bardzo długo odkładałem pieniądze. W tamtych czasach nie było mnie na nią z miejsca stać i kiedy w końcu ją kupiłem, byłem chyba najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Później przyszła pora na telefony... Kupowałem jeden model, potem go sprzedawałem, dokładałem pieniądze i kupowałem kolejny, który pojawiał się na rynku. Nie powiem, że pasję do gadżetów wyssałem z mlekiem matki, bo mama nie jest gadżeciarą. Jest też w słusznym wieku, nie gadżeciarskim absolutnie! (śmiech) Ale rzeczywiście odkąd pamiętam, zawsze się tym interesowałem.

Mówisz, że faceci to gadżeciarze. Stereotyp jakoby to mężczyźni mieli większą słabość do wszelki technologicznych gadżetów jest zatem prawdziwy?

Trochę tak, aczkolwiek – tak jak wspomniałem – kobiety też lubią nowinki technologiczne. Kobiety przywiązują jednak większą wagę do innych aspektów urządzenia – bardziej cenią praktyczną stronę produktu i efektowny design. Niestety rzadko wzornictwo atrakcyjne wizualnie idzie w parze z praktyczną stroną użytkową produktu. I tutaj kobiety wiodą prym wyszukując takie perełki. Najpierw patrzą, czy produkt im się podoba, bo pierwsze wrażenie jest oczywiście najważniejsze, a potem upewniają się: czy to mi się sprawdzi w domu, przedpokoju, kuchni, czy będzie działało tak, jak ja tego oczekuję? Płeć piękna jest ekspertem w wyszukiwaniu gadżetów, które są jednocześnie efektowne i praktyczne.

Czy istnieje jakiś gadżet bez jakiego nie wyobrażasz sobie codziennego funkcjonowania?

Niestety – podejrzewam, że jak dla większości z nas – takim gadżetem jest telefon. Chciałbym umieć bez niego żyć! (śmiech). Jest to pewnego rodzaju elektroniczna smycz, która czasami ułatwia życie, a czasami w tym życiu przeszkadza. Drugą rzeczą jest dobry sprzęt audio – bo ja uwielbiam słuchać muzyki na solidnym sprzęcie. Na punkcie tych dwóch rzeczy od zawsze miałem fioła!

Jak wyobrażasz sobie męski dom? Jakie sprzęty obowiązkowo muszą się znaleźć w mieszkaniu faceta?

Męski dom to inteligentny dom. To jest najważniejsze. Mówiąc „inteligentny” mam na myśli po prostu dom dla leniwych. Taki, który będzie reagował na polecenia wydawane przez nas za pomocą telefonu. Taki, w którym smartfonem wyłączymy lub włączymy światło czy ekspres do kawy, lub – jeszcze lepiej – światło zapali się samoistnie kiedy zrobi się ciemno. W mieszkaniu faceta zamiast zwykłego odkurzacza jest odkurzacz-robot. Nie wypada przecież, żeby gadżeciarz zasuwał z normalną rurą od odkurzacza i odkurzał. Mycie okien? Nie ma problemu! Są roboty, które myją okna.

Nie do końca ten inteligentny dom jest nam zawsze potrzebny... Zwłaszcza, że my, Polacy mieszkamy w większości przypadków – tak jak ja – w blokach, na niedużych powierzchniach: 60, 70, 80 metrów kwadratowych. Czasem zdarza się, że siedzimy sobie z żoną na kanapie i żona mówi: „Zbyszek, włącz proszę Cię światło”, a ja odpowiadam: „Już kochanie, już momencik!” – wyciągam telefonik, szukam odpowiedniej aplikacji, włączam ją. Żona w międzyczasie na mnie wymownie patrzy, podnosi się z kanapy, podchodzi do włącznika, włącza światło tradycyjnie i mówi: „Widzisz? I co Ci z tych gadżetów?” (śmiech).

Jeśli jednak ktoś ma już własny dom, to inteligentne rozwiązania potrafią w znacznym stopniu ułatwić życie. Możemy np. sterować urządzeniami na piętrze, kiedy sami jesteśmy na parterze. Mamy GPS, możemy tak zaprogramować dom, aby automatycznie włączał sprzęty domowe, kiedy wjeżdżamy samochodem na posesję, bo on już „wie”, że właśnie przyjechaliśmy. Wszystko można tak skonfigurować, aby życie było naprawdę megawygodne.

A jak to jest w przypadku Twojego własnego domu? Jakie gadżety masz lub planujesz mieć?

Łatwiej by było, gdybyś zapytała jakich nie mam! (śmiech) Żartuję, oczywiście nie mam wszystkiego. Życie gadżeciarza-testera jest bardzo miłe, szczęśliwe i przyjemne i wiele osób zazdrości mi takiej pracy. Niestety są również takie smutne chwile, kiedy sprzęt testowany trzeba po prostu zwrócić. I wtedy jest płacz. Często zdarza mi się jednak, że później te sprzęty kupuję.

W swoim domu mam przede wszystkim zainstalowany system inteligentnego domu. Mam oczywiście odkurzacz-robot, mam robota do mycia okien, z którego korzystam jednak mniej. Mam również żelazko ze stacją parową – jest to bardzo wygodny sprzęt. Mam bez liku kamer: w każdym pokoju jest jakaś kamera, sterowana z telefonu, z możliwością podglądu. Zainstalowałem je przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo. Gdy nie ma nas w domu, te kamery rejestrują ruch, hałas, zapisują zdarzenia i informują nas o tym co się dzieje, w razie konieczności włączają alarm. Oczywiście w moim mieszkaniu nie mogło zabraknąć dobrego sprzętu audio z przestrzennym dźwiękiem. Mam też ekspres do kawy sterowany telefonem, więc mogę po prostu włączyć telefon i przez telefon zaparzyć kawę.

Czasem odczuwam jednak nieoczekiwane skutki mieszkania w ten sposób. W łazience mam 4-punktowe oświetlenie, przy czym każdy punkt świetlny włączany jest oddzielnym włącznikiem. Aby włączyć je wszystkie trzeba stać przed drzwiami i wciskać po kolei: raz, dwa, trzy, cztery... Jest to trochę uciążliwe. Zrobiłem więc tak, że gdy wchodzi się do łazienki, światło automatycznie się włącza, ale i wyłącza po 30 minutach. Żona mnie regularnie przeklina, bo nie może spędzać za dużo czasu w łazience (śmiech).

Czy żona korzysta z jakichś dobrodziejstw technologicznych?

Żona ma i bardzo lubi robota, który ułatwia gotowanie. Wystarczy wrzucić składniki i nastawić odpowiedni program. Korzysta również z kamer. Kiedy dzieci zostają z nianią to czasami sprawdza co jakiś czas, co się dzieje w domu. Podstawą jest dla niej również dobra szczoteczka do zębów – również dla dzieci. Koniecznie musi być soniczna! Jest to zupełnie inna jakość codziennej higieny – ma się wrażenie jak tuż po wizycie u dentysty.

Telefon żona ma taki sam jak ja i również korzysta z dobrodziejstw inteligentnego domu, aczkolwiek w mniejszym stopniu. Jest jakoś przyzwyczajona do normalnego włączania i wyłączania urządzeń. Zupełnie przeciwnie niż ja...

Dziękuję za rozmowę

ROZMAWIAŁA: ANNA SOŁOMIEWICZ. ZDJĘCIA: BARTOSZ JAROSZ. STYLIZACJA: ANNA USAKIEWICZ

Sesję zrealizowano we wnętrzu na warszawskim Wilanowie. Projekt wnętrza: Justyna Smolec; Justyna Smolec Architektura & Design

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zbigniew Urbański – przez 18 lat był związany z polską policją, m.in jako ekspert w zwalczaniu przestępczości internetowej. W latach 2008-2013 prowadził program „Gadżet” na antenie TVN Turbo, w którym zajmował się najnowszymi technologami i elektroniką. Współpracuje z Onet.pl, w którym prowadził program technologiczny „Twardy Reset”, aktualnie testuje nowoczesne urządzenia w programie „Urbański Testuje”.

W dniach 16-19 lutego 2017 roku, ikony światowego i polskiego designu, czołowi architekci i projektanci, producenci i firmy usługowe oraz deweloperzy, inwestorzy i samorządowcy spotkają się na 4 Design Days w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, by dyskutować o tym, co inspiruje i kreuje światowe trendy w architekturze, na rynku nieruchomości, wyposażenia wnętrz oraz wzornictwie. Konferencji towarzyszyć będzie szereg wydarzeń, w tym gale z wręczeniem nagród, spotkania z ciekawymi postaciami, prezentacje i dni otwarte dla mieszkańców regionu z targami oraz akademią designu dla dzieci.

Zobacz więcej: www.4dd.pl

 

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także