PARTNER PORTALU
Opowieść podlaska

Opowieść podlaska

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
02 kwi 2009 09:44

Gdzieś na Podlasiu znajduje się dom na wzgórzu. Otoczony łąkami, schowany przed zgiełkiem miasta, wśród wód i lasów.

A gdy przyjdą mrozy otula go biały kożuch śniegu. Początek jak z bajki? Niekoniecznie, choć wędrując po pokojach wypełnionych wiekowymi pamiątkami, meblami, które pamiętają historie pradziadków, można odnieść wrażenie, że trafiło się w zupełnie inny wymiar czasowy.

Architektura budynku, zgodnie z założeniem właścicieli, upodabnia go do staropolskiego dworu. A wyposażenie wnętrz, jest jak pasjonująca podróż przez minione epoki: barok, rokoko, empire, biedermeier... Style sprzed lat przenikają się wzajemnie, tworząc barwne, a przy tym niezwykle funkcjonalne tło, dla mieszkającej tu rodziny. Mimo iż dom jest zaledwie kilkuletni, „pachnie starością”. Obecne w nim przedmioty, noszą w sobie swoje własne, fascynujące historie.

Bogactwo wewnętrzne

Pieczołowicie gromadzone drobiazgi, mnóstwo cennych bibelotów i dzieł sztuki, zdjęcia, grafiki, malowane kwiaty i pejzaże pokazują, jak można, żyjąc współcześnie, czerpać radość nie tylko z teraźniejszości, ale i z przeszłości. Każde miejsce ekspozycyjne w salonie, wypełnia bogata kolekcja starej porcelany, ściany pokrywają gromadzone latami obrazy. Wnętrza wiekowych kredensów i serwantek ukrywają finezyjnie zdobione filiżanki, platerowane sztućce, posrebrzane patery. Właścicielka wraz z mężem lubi odwiedzać galerie i targi staroci. Mimo to nie uważa się za kolekcjonerkę.

Nie wyszukuję kolejnych filiżanek na targach staroci – stwierdza wlaścicielka. – Meble, porcelana, obrazy w salonie to w większości pamiątki rodzinne, czasem podarunki od przyjaciół, które znalazły swoje miejsce w tym domu. Specyficzną atmosferę dawnych polskich dworów tworzy wyposażenie domu - dodaje.

Zegar kurantowy ze złoconą tarczą, pochodzący z początku XX wieku, gięte meble, zaadaptowane do współczesnych wymagań starodawne żyrandole (w miejsce dawnych świec gospodarze wstawili żarówki), zawieszony w przedpokoju pięknie tkany arras, przedstawiający jeźdźca na koniu (jednym z ulubionych zajęć gospodarzy jest jeździectwo). Wszystko to przepełnia dworek nostalgicznym klimatem.

Perły z lamusa

Na straży każdego wnętrza w tym domu stoi niezwykły, kaflowy piec. To prawdziwe „perły z lamusa”. Każdy z pieców ma swój rodowód. Korzenie każdego z nich prowadzą do starych, przeznaczonych do rozbiórki, domów na Śląsku. Kaflowe dzieła sztuki nie tylko przyciągają uwagę i podkreślają staroświecki charakter dworku, ale pełnią też rolę praktyczną. W zimowe wieczory ich ciepło doskonale dogrzewa pokoje. Piec w salonie, pokryty stalowoszarymi kaflami, zdobi wmurowana tuż nad paleniskiem płaskorzeźba z aniołem i nimfą.

Miejscem szczególnie lubianym przez domowników jest kuchnia, z opalanym drewnem piecem kaflowym i tradycyjnym wiejskim paleniskiem, na którym można ugotować pyszny obiad. A gotowane na drewnie posiłki mają niepowtarzalny smak. Pomieszczenie wypełnia aromat potraw i delikatny zapach suszonych ziół, które właścicielka umieściła nad okapem i w kilku innych miejscach kuchni. Stary stół, oświetlony ciepłym światłem stylowej lampy, wygodne, stare krzesła, staroświecki kredens z bogato rzeźbionym frontem... Wszystko to tworzy atmosferę sprzyjającą rodzinnym pogawędkom podczas wspólnych posiłków, a także... corocznym przygotowywaniom zimowych zapasów.

Z wizytą u Sobieskiego

Spędzenie nocy w pokoju gościnnym to niezapomniane przeżycie dla gości. W takim wnętrzu z rozkoszą mógłby wypoczywać nawet sam Jan Sobieski. Gospodarze, rozmiłowani w historii, pokój gościnny „ochrzcili” jego imieniem. Podwójne, drewniane łoże z finezyjnie rzeźbionym wezgłowiem, stary adapter w kącie i piec kaflowy, z wkomponowaną między kafle ozdobne, glinianą podobizną króla, to tylko niektóre elementy określające charakter tego pokoju.

Goście mają do swojej dyspozycji także minibiblioteczka. To tylko niewielka część bogatego księgozbioru właścicieli. W bibliotece na parterze książki gęsto wypełniają półki ustawionych wzdłuż ścian, starych szaf. Obok współczesnych lektur i starannie wydanych starodruków oraz ksiąg o tematyce historycznej, można tu również znaleźć... pisma o modzie. Wygodna kanapa i przepastne fotele to znakomite miejsce na wielogodzinną lekturę lub pogawędkę z przyjaciółmi, przy aromatycznej kawie lub słodkim deserze.

Stylowy sekretarzyk, przy którym gospodarze pracują bądź oddają swojej czytelniczej pasji, nadaje smak całemu wnętrzu. A jedną z jego głównych i najbardziej ciepłych postaci jest kolejny kaflowy piec, otoczony emblematami, które nawiązują do jednej z największych pasji mieszkańców tego domu – jeździectwa i... przeszłości.

Dziś i cokolwiek dalej...

Dworek na Podlasiu znakomicie odtwarza ducha minionych epok. To dom do mieszkania, a nie muzeum, jak podkreśla jego właścicielka. Dom, który „ staje się”, z upływem lat „dojrzewa”. Jego mieszkańcy na co dzień korzystają ze starych serwisów, piją herbatę w kruchych filiżankach, używają wiekowych mebli i sprzętów. Ich zdaniem, przedmioty, także te odziedziczone po przodkach, powinny mieć na sobie ślady życia kolejnych pokoleń.

Takie „praktyczne” podejście do przedmiotów (także tych, z pewnych powodów, szczególnie cennych), oraz zamiłowanie do tradycji i historii, gospodarze starają się przekazywać swoim synom. Dworek na Podlasiu wypełniony jest nie tylko „duchami” przeszłości, ale też duchem muzycznym. Nie bez powodu główne miejsce w salonie zajmuje fortepian. Ten zabytkowy instrument pochodzi z 1843 roku. I jest nie tylko wspaniałą ozdobą wnętrza. To prawdziwa dusza domu, w którym muzyka odgrywa jedną z ważniejszych ról.

Tradycją stały się sobotnie spotkania muzyczne, minikoncerty w gronie przyjaciół. Ich głównymi wykonawcami są najczęściej synowie gospodarzy lub uzdolnienie muzycznie goście. W takie wieczory przestrzeń salonu wypełniają dźwięki fortepianu i skrzypiec. Lata mijają i koncerty stają się elementem życia, bez którego mieszkańcy tego domu, podobnie jak ich znajomi, już nie potrafią się obejść. Stare sprzęty, muzyka, konie... Dom pełen pasji, wypełniony przeszłością, a jednocześnie ciekawy tego, co przyniosą następne lata (AP). 

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także