Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Design sprawia, że świat staje się lepszy [wywiad]

Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj.pl
17 lip 2020 15:00

Przeczytajcie historię siedziska Nest, które dla sir Johna Sorrella, współzałożyciela i dyrektora generalnego Festiwalu Designu w Londynie zaprojektowała Juliet Quintero, współzałożycielka i dyrektorka pracowni architektury i projektowania Dallas-Pierce-Quintero.

Sir John Sorrell CBE jest współzałożycielem i dyrektorem generalnym Festiwalu Designu w Londynie. Wcześniej przewodniczył brytyjskim organom ds. projektowania publicznego – Radzie ds. Projektowania oraz Komisji ds. Architektury i Budownictwa – a także założył i przewodniczył Federacji Branż Kreatywnych. W 1999 roku wraz z żoną Frances założył organizację charytatywną The Sorrell Foundation, której celem jest pobudzanie kreatywności u młodych ludzi i poprawa jakości życia poprzez dobry design.

Wraz z żoną posiadamy mały domek letniskowy na wsi, niedaleko Londynu, do którego jeździmy od 35 lat. Pierwotnie zakupiliśmy go z myślą o moich rodzicach, którzy z uwagi na wiek przenieśli się pod opiekę mojej siostry. Tak często przyjeżdżaliśmy z dziećmi na weekendy, że w końcu domek przeszedł w nasze ręce. Od razu się w nim zakochaliśmy! Z początku był tam jedynie ogródek, ale na przestrzeni lat odkupiliśmy ziemię od miejscowego farmera i dziś mamy prawie siedem hektarów. Zasadziliśmy 4,5 tysiąca drzew i wykopaliśmy dwa ogromne stawy. Nad jednym z nich można podziwiać niesamowite zachody słońca, których złote odbicie maluje się na spokojniej wodzie.

Juliet Quintero stworzyła przepiękne siedzisko, z którego można ten widok oglądać. Nazwaliśmy je „Gniazdem” (ang. The Nest), ponieważ przypomina ptasie gniazdo umieszczone w koronie drzew.
Ten przedmiot posiada wiele odniesień do tematu całego projektu, czyli dziedzictwa – stworzony został nie tylko dla nas, ale także dla naszych dzieci i wnuków, a w przyszłości przejdzie na następne pokolenia. W pewnym stopniu jest też dziedzictwem moich rodziców, niesie więc ze sobą głębokie i emocjonalne znaczenie.

Drewno ma wiele wspólnego z dotykiem i czuciem, teksturą i zapachem. Mój wujek zajmował się stolarstwem i stworzył kiedyś dla swojego dziecka drewniany pociąg, który następnie trafił w moje ręce, kiedy miałem około 6 lat. Zachowałem go do dziś – to przepiękny przedmiot. Gdy skończyłem 10 lat, otrzymałem od niego jeszcze zestaw palików do krykieta.

Drewno stanowi ogromną część życia każdego z nas, choć ludzie często nie zdają sobie sprawy z jego znaczenia. Fundamentalną cechą czerwonego dębu amerykańskiego, a w zasadzie większości gatunków drewna, jest jego odnawialność. Używanie materiałów, które nie wyrządzają szkody planecie ani człowiekowi, jest w tych czasach wprost nieodzowne.

Proces projektowania opiera się na relacjach między ludźmi. Jeśli znakomity projektant będzie pracował dla świetnego klienta, praktycznie zawsze efekty ich pracy będą niezwykłe. W projekcie Legacy chodzi o klasyczne zasady projektowania: formę, funkcjonalność i zachwyt. A design jest czymś, co sprawia, że świat jest lepszy. Jeszcze nigdy nie spotkałem projektanta, który wstałby rano i powiedział „Dziś zaprojektuję coś, co pogorszy sytuację na świecie”. Zawsze za to mówią „Co mogę dziś zrobić, aby polepszyć nasz byt?”.

Juliet Quintero jest współzałożycielką i dyrektorką Dallas-Pierce-Quintero, pracowni architektury i projektowania, która tworzy sztukę i inne projekty do przestrzeni publicznej, a także rozwija strategie kulturowe oparte na podejściu multidyscyplinarnym.

Jakie wytyczne otrzymałaś od zleceniodawcy?

John Sorrell poprosił mnie o stworzenie miejsca, w którym wraz z żoną Frances mógłby oglądać malownicze zachody słońca w swojej posiadłości pod Londynem. Przedmiot miał zostać umieszczony w miejscu z widokiem na dwa stawy, tuż przy drzewach, które John zasadził kilka lat temu. W przyszłości, kiedy drzewa się rozrosną i otoczą siedzisko swymi gałęziami, będzie przypominać domek na drzewie, który będzie podlegał naturalnym zmianom wraz otaczającym krajobrazem. Przez lata stado bernikl (gęsi) kanadyjskich korzystało ze stawów na posiadłości Johna jako miejsca lęgowego, a efekt naszej wspólnej pracy przypomina trochę takie gniazdo – tylko dla ludzi!

„Gniazdo” to efektowny, rzucający się w oczy przedmiot, który jednocześnie ma stać się integralną częścią krajobrazu. Jak uzyskaliście taki efekt?

Bardzo zależało nam na podkreśleniu bogactwa i tekstury ścian, aby siedzisko nie było jedynie pustą bryłą, tylko czymś, co praktycznie rozpływa się na łonie natury. Podobnie zaprojektowaliśmy środek – naszym celem było stworzenie wnętrza, które przypominałoby kokon. Dzięki światłu wpadającemu przez szczeliny w ścianach użytkownik siedziska ma wrażenie, jakby siedział pośród gałęzi. W efekcie otrzymaliśmy piękne ściany przepuszczające pojedyncze promienie słońca, naśladujące oświetlenie w pobliskich lasach, z bezpośrednim widokiem na stawy. Kiedy zachodzi słońce, widzowi ukazuje się niesamowite odbicie nieba w tafli wody. To przestrzeń stworzona do kontemplacji i refleksji.

Jakie są Twoje wrażenia odnośnie do pracy z czerwonym dębem amerykańskim?

Inspiracją do tego projektu był właśnie materiał. Otrzymałam próbkę drewna i natychmiast zachwyciła mnie jego gładkość i kształt usłojenia. Wydaje się być bardzo solidnym surowcem, przypominającym praktycznie cegłę. Ponieważ zazwyczaj nie tworzę z drewna, podczas projektowania przyjęłam perspektywę architekta albo budowniczego i niesamowicie spodobał mi się pomysł układania kawałka na kawałku, niczym ptak budujący gniazdo. Czerwony dąb amerykański ociepla całą konstrukcję, zwłaszcza po obróbce termicznej, która nadaje mu głębokiej barwy i znacznie poprawia jego trwałość podczas użytkowania na zewnątrz. W tej chwili ma intensywny, czerwonawobrązowy kolor, niczym melasa. Ale z czasem zestarzeje się i poszarzeje, jak większość gatunków drewna.

W jakim stopniu zaangażowałaś się w prace wykonawcze?

Mamy bliską relację z firmą Arup, a projekt zmieniał się wraz ze wskazówkami inżynierów, którzy dbali o stabilność i trwałość siedziska. Początkowo zamierzaliśmy robić nacięcia za pomocą frezarki CNC, ale ponieważ wszystkie maszyny były akurat zajęte, finalnie rowki zostały wykonane przez rzemieślników, czego pierwotnie nie było w planach. To prawdziwie ręcznie wykonany przedmiot.

Czy któryś z projektów w sposób szczególny ilustruje Twoją pracę?

Nasz pierwszy projekt w pewnym sensie zdefiniował naszą drogę w obszarze designu. Był to konkurs dotyczący osiedla mieszkaniowego w dzielnicy Southwark w Londynie, którego celem była rewitalizacja wybranych ulic i rozwiązanie konkretnych problemów lokalnej społeczności, takimi jak zbyt szybka jazda po osiedlowych ulicach, marnotrawstwo oraz zachowania aspołeczne. Program uprawy żywności obejmował elementy i rozwiązania w zakresie małej architektury oraz placów zabaw, miejsc, w których mogli liczniej gromadzić się ludzie i samodzielnie uprawiać własne produkty Był to sposób na przekazanie mieszkańcom prawa własności do sfery publicznej, a dla nas szansa na przemyślenie projektu pod kątem pozostawienia dziedzictwa. Jako projektantka mam poczucie satysfakcji, kiedy stworzone przez nas przedmioty czy rozwiązania, przekazane w użytkowanie innym, okazują się sukcesem.

Czy posiadasz jakiś przedmiot, który był przekazywany z pokolenia na pokolenie, o wartości innej niż pieniężna?

Niestety nie, ponieważ dorastałam na Bliskim Wschodzie i musieliśmy uciekać, gdy wybuchła pierwsza wojna w Zatoce Perskiej. Moja rodzina straciła cały dobytek. Mój ojciec jest Meksykaninem i co roku na urodziny robił dla mnie piñatę, a teraz ja kontynuuję tę tradycję z moimi dziećmi. To dość długi proces, ponieważ obejmuje kilka etapów. Dla mnie dziedzictwo jest bardziej związane z ideą przekazywania tradycji kulturowej. W przypadku piñaty można powiedzieć, że ona sama jest raczej wydarzeniem – niszczy się ją i czeka na nową w kolejnym roku.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także