Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Miasto przyszłości to fuzja funkcji, ludzi i pokoleń

Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj.pl
22 lip 2020 12:16

Choć urbanistyka kojarzy się jedynie z budynkami i przestrzeniami między nimi, to tak naprawdę koncentruje się na człowieku, który szuka równowagi i wygody. Znajduje ją w architekturze będącej fuzją funkcji, ludzi i pokoleń. Same budynki jednak nie stworzą przyjaznej przestrzeni dla mieszkańców. Łódzka Fuzja pokazuje jak już dzisiaj budować, by spełniać tę rolę nawet za kilkadziesiąt lat.

Jak będziemy funkcjonować, jeśli współczesna urbanistyka oznacza zwrócenie się w kierunku lokalności i budowanie społeczności tu i teraz? Czy przyszłość miast należy do piętnastominutowych dzielnic? Odpowiedzi na te między innymi pytania szukają zaproszeni przez Echo Investment eksperci w ramach autorskiego cyklu debat „Rozmowy międzymiastowe”. Podczas spotkań architekci, osobowości świata biznesu oraz publicyści zastanawiają się jak osiągnąć jeszcze lepszą jakość przestrzeni w miastach, która łączy, a nie dzieli.

Czy w miastach jest za ciasno?

Według danych OZN, do 2050 r. 70-75 proc. ludzi będzie żyło w miastach. Już dziś mieszka w nich ponad połowa ludzi na świecie, za 30 lat będzie ich 6 miliardów. W związku ze zmieniającym się sposobem funkcjonowania w miastach, zmienia się także podejście do projektowania przestrzeni. Na poprawę jakości życia w metropoliach mają wpływ już nie tylko kwestie związane z urbanistyką i architekturą, ale także szybko rozwijające się nowe technologie, wspierające ekologię i zrównoważony rozwój.

– Jednocześnie miasta zajmują zaledwie 3 proc. powierzchni lądu, zatem są mocno skoncentrowane. Poza tym silnie energochłonne – pochłaniają 60-80 proc. energii światowej, którą wytwarzamy z paliw kopalnych, co stanowi poważny problem polityki klimatycznej ONZ – wylicza Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny Inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ Global Compact w Polsce, prezes Rady UN Global Compact Network Poland.

Życie ucieka do miast

Ekspert podkreśla, że szczególnie w tym kontekście debata z sektorem prywatnym jest bardzo ciekawa.
– Staramy się wspólnie znaleźć rozwiązania, które mogą nam obniżyć energochłonność miast. Jednocześnie dane mówią, że w 2100 r. liczba ludzi na ziemi wyniesie nie mniej niż 11 miliardów. Najprawdopodobniej będzie to 13 miliardów, chyba że coś nieprzewidywalnego jak pandemia, czy inne skutki kryzysu klimatycznego zmniejszą ten przyrost – prognozuje Kamil Wyszkowski.

Przypomina, że najbardziej zurbanizowanym kontynentem na świecie jest Europa, w której wskaźnik zurbanizowania wynosi 70 proc. i wciąż dynamicznie rośnie. W państwach wysoko rozwiniętych ludzie mieszkają w miastach, w tych o niższym poziomie rozwoju duża część ludności żyje na terenach wiejskich ze względu na łatwiejszy dostęp do żywności.

– Jednak najważniejszym elementem dyskusji o politykach miejskich są materiały, z których miasta zostały zbudowane, a więc: cement, beton, stal i szkło. Wszystkie są silnie energochłonne na etapie wytworzenia. To poważny problem, z którym musimy sobie poradzić. Nawet jeśli zaprojektujemy zeroemisyjny budynek, to on nie do końca jest neutralny klimatycznie, jeżeli spojrzymy na jego budulec. Do wytworzenia cementu potrzebna jest temperatura nie niższa niż 1,5 tys. stopni Celsjusza. Uzyskuje się ją w cementowni za pomocą paliw kopalnych. To są główne globalne wyzwania jeśli chodzi o budynki – tłumaczy Kamil Wyszkowski.

Zgadza się z nim Marek Dunikowski, szef polskiego oddziału struktury BE DDJM, dodając, że architektura zużywa 30 proc. energii światowej i emituje 40 proc. dwutlenku węgla.
Zdaniem architekta współczesna architektura powinna powielać dobre przykłady. Jednym z nich jest siedziba pracowni Baumschlager Eberle, czyli biurowiec 2226 w austriackim mieście Lustenau.

– Fenomenem tego budynku jest to, że temperatura wewnątrz nigdy nie spada poniżej 22 stopni i nie wzrasta powyżej 26 stopni. Budynek nie ma instalacji ogrzewania, ani chłodzenia. Jest to najbardziej ekologiczny budynek, z jakim się kiedykolwiek zetknąłem. Cały świat powinien zmierzać w tym kierunku – uważa Marek Dunikowski.

Fuzja łączy ludzi

Same budynki jednak nie stworzą przyjaznej przestrzeni dla mieszkańców. Łódzka Fuzja jest przykładem na to, jak już dzisiaj budować miejskie przestrzenie, które spełnią swoje funkcje nawet za kilkadziesiąt lat.

– Myśląc o tym, jak zmienia się sposób funkcjonowania w miastach które rosną, stworzyliśmy ideę destination place. Próbujemy pomóc ludziom dobrze spędzić czas w mieście, zarówno jeśli chodzi o pracę, jak i mieszkanie czy rozrywkę. Stosujemy technologię, która ułatwia życie poprzez dostęp do wielu usług oraz zapewnienie komfortu cieplnego i bezpieczeństwa. Nie zapominamy o przestrzeniach pomiędzy budynkami. Pozwalają uatrakcyjnić życie, szczególnie w projektach multifunkcyjnych, bo one tworzą w mieście wartość dodaną w sposób świadomy – tłumaczy Waldemar Olbryk, członek zarządu Echo Investment S.A. szef działu projektów mieszkaniowych.

Podkreśla, że dzisiaj ludzie oczekują doświadczeń, które sprawią, że będą chcieli do tych miejsc wracać.
– Staramy się sprawić, by mieszkańcom żyło się wygodniej. Służą temu różne rozwiązania, m.in.: elektromobilność, systemy smart home, czy wreszcie ekonomia współdzielenia. Wieszaki na rowery, zatoczki dla samochodów współdzielonych, ładowarki do aut elektrycznych oraz paczkomaty powodują, że ludziom wygodniej się pracuje i mieszka. Paradoksalnie wcale nie są to kosztotwórcze elementy infrastruktury – wyjaśnia Waldemar Olbryk.

Kluczem do sukcesu jest zatem zapewnienie usług „w zasięgu ręki”, a znakomitym wzorem do naśladowania – paryska idea tzw. piętnastominutowego miasta. Według jej założeń stolica Francji ma się stać miastem dużo wygodniejszym dla mieszkańców, przez zapewnienie każdemu podstawowych usług w odległości 15 minut od miejsca zamieszkania.

– Powstały miejski dystrykt pozwala mieszkańcom nie tylko na realizację wszystkich podstawowych zadań codziennych: od pracy, mieszkania i rozrywki po edukację, ale także sprzyja tworzeniu społeczności, czyli fuzji ludzi, którzy w razie potrzeby mogą sobie pomagać – wyjaśnia Waldemar Olbryk.

Paradoks bliskości z dystansem

Choć w nieruchomościach szalenie trudno o elastyczność z racji ich wieloletniej perspektywy, to jednak pandemia wymusza pewne zmiany.

– One wymagają szybkiej refleksji i wdrożenia, pomimo że próbujemy studzić emocje, aby uniknąć działania pod wpływem paniki, ponieważ nie chcemy łatać dotychczasowego sposobu myślenia, lecz budować nowy sposób życia. Na przestrzeniach wspólnych zamierzamy uruchomić aplikację tworzącą społeczności lokalne, które pomogą zbudować dobrosąsiedzki system wzajemnej pomocy. W przestrzeniach publicznych być może będziemy rekomendować zachowania związane z utrzymaniem bliskości społecznej z jednoczesnym wymogiem dystansu – wylicza Waldemar Olbryk.

To z pozoru paradoksalne założenie wcale nie jest nowym zjawiskiem w urbanistyce, która – choć kojarzy się jedynie z budynkami i przestrzeniami między nimi – tak naprawdę koncentruje się na człowieku szukającym balansu i wygody. Tak uważa Przemo Łukasik, współzałożyciel Medusa Group, która odpowiada za projekt Fuzji.

– Od lat przyjeżdżamy do miast, które nas czasem być może za bardzo skupiają w jednym miejscu, ale w zamian dają wygodę. Paradoks polega na tym, że przez tę bliskość pojawiają się problemy. Dziś mamy pandemię koronawirusa, ale sto lat temu doświadczyliśmy podobnych zdarzeń. One wpłynęły na nasze technologie i detale urbanistyczno-architektoniczne – tłumaczy Przemo Łukasik.

Architekt podkreśla, że budowanie zrównoważonego miasta czy dzielnicy nie zawsze oznacza stawianie wyłącznie nowych zabudowań.

– Fuzja ma swoją historię. Tak naprawdę przywracamy na nowo tę część Łodzi do życia, rewitalizując jej historyczne elementy. Nie chcemy ich wyburzać, lecz zaadaptować do nowych funkcji. Filozofia „reuse” nie koncentruje się wyłącznie na przedmiotach, ale również na przestrzeniach i obiektach. Nie możemy i nie chcemy oderwać Fuzji od kontekstu miejsca. Bazą i budulcem każdego miasta są jego małe społeczności. Dlatego zależy nam, aby przyszli użytkownicy poczuli więź z tym miejscem. Architektura najpierw powinna prowokować mieszkańców do reakcji, a doposażona nowoczesną technologią – dawać wygodę życia, mieszkania i pracy – wyjaśnia Przemo Łukasik.

Dodaje, że receptą na udane destination place jest fuzja umiejętnie dobranych funkcji.
– Ważnym elementem tego zjawiska jest też kolejny paradoks: powszechna globalizacja wzmaga potrzebę indywidualizmu. Nie chcemy być tacy sami. Lubimy się wyróżniać, także poprzez architekturę. Budujemy co prawda dla bliżej nieokreślonego odbiorcy, ale jednocześnie szukamy drogi, by razem z deweloperem sprostać oczekiwaniom użytkowników – przyznaje Przemo Łukasik.

Aplikacja jak żywy organizm

Do wykonania tego zadania niezbędne są narzędzia proptechowe.

– Planujemy uruchomienie aplikacji, która zapewni bardziej efektywne wykorzystanie miejsc parkingowych. W biurowcach zawsze ich na pierwszy rzut oka brakuje. Aplikacja umożliwi także komunikowanie się między sobą pracowników konkretnego budynku. Jest także niejako żywym organizmem, ponieważ można ją rozwijać, dodając nowe funkcje, zgłoszone przez jej użytkowników – tłumaczy Katarzyna Kubicka, Dyrektor Regionalny ds. Najmu w Dziale Biur Echo Investment.
Przyznaje, że pracodawcy obecnie mają problem związany z powrotem pracowników do biur w tzw. nowej rzeczywistości.

– Zastanawiają się nad tym ilu pracowników przyjąć i w jakim systemie. W rozwiązaniu tych dylematów także pomóc może aplikacja, choćby ułatwiając elastyczną rezerwację biurek – podpowiada Katarzyna Kubicka.

Warto pamiętać, że technologia od zawsze towarzyszyła miastom i architekturze. Dzisiejsze nią zauroczenie jest pożyteczną fascynacją: nie widać jej, a ona działa niczym magia.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także