Design 4.0. - o innowacjach we wzornictwie na Forum Dobrego Designu

Autor: Anna Sołomiewicz
05 gru 2018 17:18

Nowe technologie, innowacyjne materiały - również świat wnętrz pełen jest nowinek. To właśnie im poświęcony był blok tematyczny "Design 4.0" podczas Forum Dobrego Designu.

Forum Dobrego Designu jak zwykle jest okazją do wymiany poglądów i dyskusji na aktualne tematy. Wśród nich nie mogło również zabraknąć innowacji w segmencie materiałów stosowanych we wnętrzach oraz nowych technologii. Poświęcony im został cykl prezentacji producentów i architektów, zwieńczony dyskusją w gronie prelegentów, której moderowała Anna Usakiewicz, redaktor prowadząca magazynu Dobrze Mieszkaj.

Rozmowę poprzedziły wystąpienia: 

- "Zielona terapia" Hadart. Zielone ściany i ich wpływ na środowisko i ludzi. Fernando Hidalgo Romero, architekt, Technical Manager, Terapia Urbana
- Optymalizacja wydajności procesu projektowego - nowe rozwiązania w Vectorworks 2019. Magdalena Gruna, architekt, Vectorworks Polska
- Abet Laminati czyli jak nie zrujnować końcowego efektu w projekcie wnętrz. Jędrzej Stępniak, manager ds. kluczowych klientów, Abet Laminati
- Czy rewolucje technologiczne dotyczą i nas, projektantów? Rafał Ślęk, architekt, ArchiCAD Polska

Wystąpienia prelegentów posłużyły za inspirujący punkt wyjściowy do dalszej dyskusji, w której udział wzięli: Magdalena Gruna, Fernando Hidalgo Romero, Magdalena Musiał, projektant, Marmorin Design Studio, Jędrzej Stępniak, Rafał Ślęk oraz Jakub Wiśniewski, współzałożyciel, architekt prowadzący, pracownia JMW Architekci. 

Rozmawiano o nowatorskich technologiach w designie, wyposażeniu i aranżacji wnętrz oraz możliwościach, jakie stwarzają materiały – te zupełnie nowe i te odkrywane na nowo. Jednym z tematów była również rewolucja hi-tech i jej wpływ na projektowanie. Anna Usakiewicz rozpoczęła dyskusję, pytając nieco prowokacyjnie, czy nowe technologie usprawniają ułatwiają pracę czy też może są dodatkowym wyzwaniem. 

- Moi przedmówcy pokazali kilka bardzo ciekawych, skrajnych zagadnień z dziedziny projektowania, ale sądzę, że najlepszą puentą jest to, co pokazał w swojej prezentacji na koniec pan Rafał - mówił Jakub Wiśniewski, odnosząc się do ołówka wskazanego przez swojego przedmówcę. - To od tego ołówka w zasadzie wszystko się zaczyna - przekonywał, dodając jednak: - Wszyscy mamy tendencję do tego, żeby usprawniać procesy, skracać czas, być bardziej efektywnym. Tego oczekujemy od materiałów i komponentów, jakich używamy do projektowania. Myślę, że zarówno nowe materiały, jak i silniki renderujące czy różnego typu programy komputerowe, których używamy są bardzo ważne. Każdy z nas tworząc coś, tworzy to w swojej głowie, tak jak niegdyś od zawsze projektanci w starożytnym Rzymie. Tylko teraz mamy nowe środki wyrazu. 

- W dzisiejszych czasach, dzięki nowoczesnym technologiom możemy na nowo odkrywać takie tradycyjne materiały, jak kamień naturalny. Nowoczesne maszyny i  technologie obróbki umożliwiając ten kamień przetworzyć na różne sposoby. Można go np. tak pociąć, aby odpowiednio podświetlony był transparentny, można z niego stworzyć trójwymiarową rzeźbę, element imitujący zasłonę... - wyliczał architekt z pracowni JMW Architekci.

Zapytana o to, jak nowe technologie wpłynęły na sam proces projektowania Magdalena Musiał podkreślała rewolucyjny wpływ technologii druku 3D. - Wydaje mi się, że pojawienie się technologii druku 3D miało ogromne, kolosalne znaczenie. Przeszliśmy z konceptu do faktycznego produktu w bardzo gwałtowny sposób. Ta zmiana myślenia pozwoliła nam, projektantom, na wytwarzanie i fizyczne zwizualizowanie tego, co mieliśmy w głowach. Proces "od idei do produktu" skrócił się bardzo - przekonywała. 

Projektantka firmy Marmorin Design zwracała również uwagę na to, o ile łatwiej i szybciej w dzisiejszych czasach przebiega komunikacja z klientem i praca projektanta, dzięki dostępnym technologiom. - Przekładamy pracę koncepcyjną na wizualizację zdecydowanie szybciej niż kiedyś, kiedy ten ołówek był jedynym narzędziem skomunikowania się z odbiorcą. - mówiła. Dodawała również, powołując się na przykład młodych studentów architektury, że nowe pokolenie projektantów myśli już wyłącznie "trójwymiarowo".

- W zasadzie wszystkie dzisiaj stosowane technologie istniały już parę lat temu. Teraz zostały rozwinięte i przedstawione państwu. Tutaj nie ma jakichś specjalnych, wielkich odkryć. Tak naprawdę wszyscy dążymy do maksymalizacji efektywności. Dążymy do tego, aby wydłużyć możliwości pracy koncepcyjnej projektanta, skrócić proces transferu myśli do formy prezentacyjnej - czy to będzie wydruk na sdl-u, czy to będzie wysłanie pliku na maszynę tnącą, rysunku w postaci 2D, czy wizualizacji - odpowiadała Magdalena Gruna pytana o to, jak z perspektywy ostatnich kilku lat zmieniły się narzędzia dla projektantów, dzięki nowym technologiom. - Chodzi o to, żeby to był obiekt, którym już można podzielić się z odbiorcą. Natomiast sam proces przejścia pomiędzy tą ideą i wykonaniem tej idei musi ulec maksymalnemu skróceniu. 

Magdalena Gruna zwracała uwagę na to, że najważniejsza we wszystkim jest równowaga, również w przypadku wykorzystywania nowych technologii: - Drugim naszym założeniem, jako twórcy programu, jest wydajność ekonomiczna. Znajdowanie złotego środka pomiędzy jednym i drugim jest naszym zadaniem. Wszyscy wiemy, że możemy mieć dziesięć programów, możemy mieć pięć maszyn renderujących. Tylko każda taka maszyna kosztuje. To jest czas, pieniądze i nakłady na naukę, bo nie wszystkie programy działają tak samo. Ciągle dążymy to wydajności. - zwracała uwagę.

- Wydaje mi się, że technologie daleko wykraczają poza to, jak my jesteśmy w stanie je rzeczywiście wykorzystać w życiu. Co najmniej od 10 lat zauważany jest bardzo silny nacisk na technologie BIM, a my jakoś nie za bardzo chcemy uwierzyć w to, że ona naprawdę przyjdzie. Jest duża grupa architektów, którzy postanowili to po prostu przeczekać. Niestety z moich informacji wynika, że tak się niestety nie da - nieco prowokacyjnie stwierdzał Rafał Ślęk, zwracając uwagę na fakt, że architekt musi nadążyć i dostosować się do nowych technologii. My jesteśmy częścią procesu projektowego. Nasze rysunki, które przysłowiowo przekazujemy sobie na są tylko jedną stroną tego procesu. Możemy w ten sposób rozmawiać z inwestorem, ale nie da się w ten sposób rozmawiać z branżami czy z konstruktorami. Często zdarza się, że konstruktor pracuje już w 3D, a architekt dostarcza płaską dokumentację - relacjonował.

Ekspert w dziedzinie biophilic design, Fernando Hidalgo Romero opowiadał z kolei jak nowoczesne technologie pomagają usprawnić projektowanie również w jego specjalizacji. - W naszych projektach technologia pozwala nam uzyskać model oświetlenia słonecznego i przewidzieć, to jak będzie ono wpływało na rośliny w zewnętrznych instalacjach, a także jak okoliczne obiekty będą rzucać cień na daną płaszczyznę. Może być to wykonane również "analogowo", jednak wówczas zajmuje więcej czasu, a klienci oczekują od nas szybkiej pracy - przekonywał. 

Jędrzej Stępniak podkreślał z kolei, że nowoczesne technologie w architekturze, to nie tylko software i hardware komputerowy, ale również innowacyjne materiały:

- Jeżeli chodzi o nowoczesne technologie, do tej pory mówiliście Państwo głównie o narzędziach. Innowacje dotyczą również jednak materiałów. Żyjemy w czasach bardzo szybkich, wszystko musimy zrobić od razu, jednocześnie jesteśmy zasypywani informacjami. Świat cały czas produkuje nowe materiały, o których nie zawsze możemy się dowiedzieć. One najpierw trafiają do jakichś technologi kosmicznych, później cywilnych. Takich materiałem są np. plastry miodu aluminiowe, albo z papieru aramidowego. Łączy się je już np. z kamieniami - opowiadał.

- Jeżeli projektanci będą w stanie znaleźć czas, aby być w miarę na bieżąco i mieć świadomość tych nowych materiałów, których jest naprawdę wiele i są one niesamowite, wówczas spotykając klienta, który oczekuje np. nowatorskiego spojrzenia na kamień, będą mogli mu zaprojektować lampę z naturalnego kamienia, wiszącą na jednej stalowej lince i będącą o wiele lżejszą niż historyzujący żyrandol. Wspomniane przeze mnie aluminiowe plastry miodu łączy się bowiem w tej chwili z naturalnymi kamieniami, które są docięte na gr. 3-4 mm. Nazywa się je "lightweight stone" i jest to rzecz w ogóle nam nieznana, nowatorska, pozwalająca na użycie materiały wpoprzek jego charakterystyki - mówił z entuzjazmem przedstawiciel firmy Abet Laminati. 

Partner Główny

Partnerzy

Partnerzy Wspierający

Patronat Medialny