Jasne wnętrze: zobacz piękny, rodzinny dom

Autor: Katarzyna Masłowska
23 gru 2019 11:46

Biały domek to nazwa fanpage'a Justyny Majewskiej z Gliwic i jednocześnie kwintesencja całego wystroju wnętrza. Biel uzupełnia drewno, wiklinowe dekoracje i dodatki.

Pani Justyna z mężem Wojciechem oraz dziećmi (Marią, 9 lat, Mikołajem 7 lat oraz Jasiem, 9 miesięcy) z dużą pasją opowiada o metamorfozach, które przechodzi jej mieszkanie. Dom – jak mówi z uśmiechem sama właścicielka – musi odpowiadać potrzebom całej naszej szóstki, bo członkiem rodziny jest również seter szkocki Alex.

Właścicielce nigdy nie brakuje pomysłów na kolejne aranżacje mieszkania. Inspiracji do urządzania szuka w magazynach, internecie, na targach staroci. Wszystko zaczęło się od projektów „zrób to sam”. Na początku przerabiałam pojedyncze meble, malowałam je. Nieśmiałe przygody z projektami DIY z czasem przerodziły się w prawdziwą pasję. Poza poszukiwaniem pomysłów w sieci, uwielbiam stare składy, strychy, piwnice, gdzie powoli zbieram pojedyncze perełki do kolejnych stylizacji. Stopniowo każda wyszukana rzecz znajduje swoje miejsce w tym domu – opowiada Pani Justyna. 

Zobacz także: Duży salon. 20 wyjątkowych polskich projektów

Właścicielka mieszkania – wuefistka z wykształcenia, marketingowiec z zawodu i projektantka wnętrz z zamiłowania – potrafi umiejętnie połączyć „stare z nowym”. Jak sama podkreśla: W przedwojennym, poniemieckim domu, do którego wprowadzili się dziadkowie męża po wojnie, mieszkamy już ponad 14 lat. Zajmujemy obecnie piętro i poddasze. We wnętrzu znajdują się zarówno przedwojenne meble, naczynia i dekoracje, jak również elementy wyposażenia z Ikei i bibeloty odzwierciedlające najnowsze trendy.

Kształt mieszkania ciągle ewoluuje – wraz z powiększającą się rodziną i zmieniającymi trendami w dekoracji wnętrz, z którymi właścicielka jest zawsze na bieżąco. Rodzinne lokum przetrwało już wyburzanie ścian, otwieranie i zamykanie salonu z kuchnią, jak również adaptację poddasza na potrzeby starszych dzieci, czy ostatnio wygospodarowanie oddzielnego pokoju dla najmłodszego Jasia. Mąż żartuje, że nigdy nie wie, w jakim stylu zastanie mieszkanie po powrocie z pracy. Czy zmieni się kolor ścian, dekoracje, czy całe wnętrze. Twierdzi, że wszystko jest możliwe i nie można się do niczego przyzwyczajać – właścicielka żartobliwie podsumowuje swoje upodobanie do zmian.

To Cię zainteresuje: Biała kuchnia: 15 nowoczesnych i klasycznych aranżacji

Do każdej metamorfozy wnikliwie się jednak przygotowuje – śledzi aktualne trendy wzornicze, stale poluje na ciekawe meble i przedmioty, którym chce nadać nowe życie. Sama tak opisuje ten proces: Gromadzę stopniowo wypatrzone na targach staroci czy w internecie meble i dekoracje. Jak już mam odpowiednią ilość staram się je umiejętnie skomponować i robię tzw. „wielkie bum” – dom w pewnym momencie zyskuje nowy wygląd. Pierwotnie mieszkanie było urządzone w stylu typowo prowansalskim – białe, z urokliwymi zasłonkami. Potem przyszedł czas na styl skandynawski, a teraz w naszym domu króluje boho.

Zanim wnętrze nabrało obecnego kształtu, całe piętro przedwojennego domu zostało gruntownie odremontowane. Zmiany wymagał przede wszystkim układ funkcjonalny. Na pierwszy ogień poszła ściana pomiędzy kuchnią i jadalnią. W pierwszym etapie prac nie została jednak do końca wyburzona i na pograniczu pomieszczeń powstał półwysep. Podzielił on przestrzeń na praktyczną, roboczą (kuchnia) i bardziej elegancką, reprezentacyjną jadalnię. Obecnie ściana całkowicie zniknęła – powstała przestrzenna kuchnia z jadalnią i salonem. Przebudowując wnętrze odkrywamy elementy historii. Kiedy wyburzaliśmy ścianę mogliśmy zobaczyć całą ówczesną technologię docieplenia (z wykorzystaniem m.in. słomy). Tego typu domy możemy spotkać na całej naszej ulicy, jak również w kilku innych częściach Gliwic. Mają one taką samą architekturę i układ funkcjonalny – z uśmiechem mówi Pani Justyna.

Otwarta przestrzeń salonu i jadalni wprowadza do wnętrza dużo światła i daje poczucie swobody całej rodzinie. Efekt spójności w tej części mieszkania wzmacnia jednolita w całym wnętrzu drewniana podłoga w lekko karmelowym odcieniu. Optyczne powiększenie wnętrza udało się uzyskać dzięki dobrze dobranej kolorystyce ścian. Dominującą biel ciekawie uzupełniają szarości, beże i czerń. Te kolory projektantka konsekwentnie zastosowała w każdym pomieszczeniu. Za pomocą czerni i szarości wyeksponowała poszczególne strefy w mieszkaniu. Nie zabrakło tu też miejsca na tak modny w ostatnich sezonach kamień – wykończona jest nim ściana w jadalni.

Salon połączony z jadalnią i kuchnią są sercem domu. W tym miejscu cała rodzina spędza najwięcej czasu. Wiele mebli „opowiada” tu swoją ciekawą historię. Piękny okrągły stół został pomalowany techniką shabby chic. Zakupiony na OLX, przyjechał z drugiego końca Polski. Pierwotnie był ciemnobrązowy, na wysoki połysk. Odnawiałam go w garażu, gdzie mam swój mały warsztat. Na początku został wyszlifowany i tym samym pozbawiony ciemnej bejcy. Przez kilka miesięcy cieszył oko surową formą drewna. W kolejnej odsłonie naszego mieszkania wszystko zaaranżowałam na biało, więc i stół nabrał takiego charakteru. Pomalowałam go farbą do mebli marki Tikkurila Everal Matt – tak o życiu tego mebla opowiada właścicielka domu. Z kolei kanapa w salonie, jak również białe drewniane krzesła Ingolf okalające stół pochodzą z Ikei.

Swoją opowieść ma również portal kominkowy wykonany przez Panią Justynę. Jest w całości z drewna. Do jego konstrukcji wykorzystałam materiał sprzedawany w markecie budowlanym jako drewniane parapety. Z kolei rzeźbiony dekor znalazłam na ogromnym targu staroci w Bytomiu. Całość została pomalowana wspomnianą farbą do mebli przy użyciu gąbki. Wcześniej woskową świecą przeciągnęłam drobne elementy dekoracyjne i kanty mebla. Uzyskałam świetny efekt postarzenia z delikatnymi przetarciami – mówi właścicielka. Ten portal także wędruje po całym mieszkaniu, wraz z kolejnymi zmianami odnajduje swoje miejsce i wpisuje się w kolejne stylizacje.

Z drewnianym stolikiem-pieńkiem, ustawionym obok kanapy, wiąże się równie ciekawa historia. Właścicielka wypatrzyła go podczas rodzinnego spaceru po lesie. Tak wpadł jej w oko, że mąż, posiłkując się smyczą psa, przyniósł go na plecach do domu. Po oczyszczeniu, pomalowaniu na biało i dokręceniu ręką Wojtka kółek, awansował na pełnoprawny mebel salonowy.

Kolejnym meblem zasługującym na uwagę i „wędrującym” po różnych częściach domu jest fotel bujany, pamiątka po babci właścicielki. On również zmienia swój styl i wpisuje się w kolejne aranżacje – Pani Justyna z ciemnobrązowego przemalowała go na biało. Jeszcze przed rokiem zajmował on dostojne miejsce w salonie, ale wraz pojawieniem się na świecie Jasia, powędrował do pokoju dziecięcego, gdzie służy do karmienia malucha. Bujany fotel to również nie tracąca na uroku zabawka dla starszych dzieci, jak również strefa relaksu dla dorosłych.

Kuchnia to prywatne królestwo Pani domu, która lubi gotować. Wszystko tu musiało być eleganckie, spójne stylistycznie z resztą wnętrza i zarazem praktyczne. Szafki, blat i ściana nad nim są wykonane z laminowanego mdf-u, łatwego do utrzymania w czystości. Pierwotnie ciemne fronty zabudowy meblowej, zyskały też dzięki staraniom właścicielki, nowy image. Cztery warstwy farby Tikkurila Everal Matt naniesione wałkiem, całkowicie je wybieliły. O zmianach w tej części domu opowiada też Pani Justyna: Na początku w kuchni były szafki zamknięte, ale denerwowało mnie stałe ich otwieranie. Dużo gotuję i lubię mieć wszystko pod ręką. A ten artystyczny nieład wpisuje się w nasz ogólny styl boho i intensywne życie pięcioosobowej rodziny z psem. 

W pomalowanej na biało sypialni centralne miejsce zajmuje łóżko z Ikei. Jednak Justyna nie byłaby sobą, gdyby nie nadała mu indywidualnego charakteru. Inspirację do jego zmiany zaczerpnęłam strony DIY Ikea Hackers. Wykorzystałam podstawowe łóżko Malm, a jako zagłówek i boki zastosowałam deski elewacyjne] – opisuje właścicielka. W sypialni właścicielka, w zależności od nastroju, pozwala sobie na wprowadzenie wyraźniejszych akcentów kolorystycznych, takich jak pościel i poduchy w odcieniu butelkowej zieleni.

Relaksowi sprzyjają też gustownie wyeksponowane, naturalne kwiaty. Tutaj, podobnie jak w całym mieszkaniu, nie brakuje miejsca na dekoracje. We wnętrzu królują naturalne materiały: kosze, plecione lampy, lustra, lampiony i świece. Część z nich to oryginalne pamiątki z podróży do Grecji, resztę Justyna dokupiła w Ikei i wyszperała w internecie. W domu spotkamy wiele akcentów dekoracyjnych wykonanych z trawy morskiej, juty i drewna, które uwydatniają swoje piękno na tle bieli i szarości.

Właścicielom marzy się jeszcze większa, komfortowa łazienka. Zapewne uda się to marzenie wkrótce zrealizować, ponieważ urządzenie całego parteru po dziadkach będzie kolejnym wyzwaniem projektowym właścicielki. Już teraz cieszy się, że znajdzie tam miejsce na wyeksponowanie zgromadzonych mebli – pamiątek rodzinnych, jak również perełek znalezionych na targach staroci. Wszystkie, nawet te najbardziej szalone pomysły Pani Justyny, pomaga realizować szwagier wraz ze swoją firmą budowlaną. Poszerzenie przestrzeni mieszkania będzie też komfortowym rozwiązaniem dla dużej rodziny.

Projekt: Justyna Majewska, Biały Domek Home Decor

Zdjęcia: Bartosz Jarosz 

4 Design Days 2020: ikony designu, najwięksi architekci, projektanci, producenci, deweloperzy o inspiracjach i trendach w architekturze i designie. Już 6-9 lutego 2020 r. w Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Zarejestruj się!

Partner Główny

Partnerzy

Partnerzy Wspierający

Patronat Medialny