Jasną, wypełnioną światłem przestrzeń ociepla wizualnie drewno. Projekt: Ewa Mroczek-Chojecka, Paulina Kobylarz. Fot. Pion Poziom

Zobacz galerię [7 zdjęć]

Jasną, wypełnioną światłem przestrzeń ociepla wizualnie drewno. Projekt: Ewa Mroczek-Chojecka, Paulina Kobylarz. Fot. Pion Poziom
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
Autor: Redakcja Dobrzemieszkaj.pl
20 wrz 2019 10:10

Mieszkanie po remoncie - jasne, przytulne wnętrze

Położona w samym sercu Starego Mokotowa urokliwa kamienica to wręcz wymarzone miejsce do zamieszkania. Projekt takiego wnętrza i zaadaptowanie go na potrzeby współczesnych domowników to spore wyzwanie.

Podjęły je arch. Ewa Mroczek-Chojecka i arch. Paulina Kobylarz z pracowni EMC&Partners. Zawsze podczas tworzenia projektu trzeba liczyć się z tym, że rzeczywistość może zweryfikować przyjęte założenia, a w wypadku pracy w starej kamienicy, takich przeszkód na naszej drodze znalazło się jeszcze więcej – relacjonują autorki projektu. Żeby wyliczyć wszystkie komplikacje na które natrafiliśmy podczas projektowania, a później samego wykonawstwa nie wystarczyłoby strony – przyznają. Jedną z najbardziej problematycznych kwestii okazało się rozmieszczenie podłączeń do pionów kanalizacyjnych – znajdujące się w samym rogu mieszkania narzuciły sposób lokalizacji sprzętów zarówno w łazience, jak i w kuchni. Wśród innych problemów wymienić można chociażby brak zapisu w dokumentacji o rodzaju ściany, którą architektki chciały wyburzyć czy zbyt cienka ścianka międzylokalowa. Trudności związane ze specyfiką samego lokalu wynagrodziła jednak świetnie układająca się współpraca z inwestorami, którzy z otwarciem podchodzili do pomysłów autorek projektu. Klienci w momentach wątpliwości, decydowali się zaufać naszemu osądowi. To przede wszystkim dzięki ich decyzjom możemy teraz z dumą pokazywać efekty naszych działań – podkreślają Ewa Mroczek-Chojecka i Paulina Kobylarz.

Jednym z oryginalnych rozwiązań zaproponowanych przez architektki jest chociażby jasnobłękitna kolorystyka szafek kuchennych, nadająca kuchni i całej przestrzeni dziennej świeżości. Centrum mieszkania stanowią bowiem kuchnia połączona z salonem, powstałe po wyburzeniu ścianek działowych. Jasną, wypełnioną światłem przestrzeń hojnie ociepla wizualnie drewno w przytulnym, miodowym wybarwieniu. Jego rysunek i kolor znajdziemy zarówno na podłodze w salonie, jak i w formie poprowadzonej pod sam sufit zabudowy meblowej nad lodówką. Podczas, kiedy drewniane elementy wizualnie spajają wnętrze, umowną granicę pomiędzy salonem a kuchnią wyznaczają płytki na podłodze w kuchni. Stanowią one jednocześnie bardzo wyrazistą dekorację wnętrza – ich niebieskawe zabarwienie harmonizuje z błękitnymi meblami (to pod kolor płytek wybierana była ostateczna barwa frontów), a nietuzinkowy dekor niczym dywan wpisuje się w przytulny charakter pomieszczenia. Dodatkowym miejscem do odpoczynku oraz swoistym „łącznikiem” pomiędzy pokojem dziennym i kuchnią jest zlokalizowane przy oknie wygodne siedzisko, kolorem obicia harmonizujące z kolorystyką krzeseł w jadalni i sofy w salonie.

Kuchnia – oprócz oryginalnego wyglądu – jest również bardzo funkcjonalna. Okazała, pojemna zabudowa z szafkami poprowadzonymi pod sam sufit, który – jak to bywa w przypadku starych kamienic – sięga imponującej wysokości 3 metrów, oferuje ogrom miejsca do przechowywania zarówno podręcznych akcesoriów i sprzętów, jak i rzadziej użytkowanych przedmiotów. Duża lodówka side-by-side z kostkarką do lodu nada się idealnie na domowe przyjęcia, których gościom właściciele mogą zaserwować potrawy przyrządzone w pełni wyposażonej strefie gotowania, z okapem dyskretnie schowanym w kuchennej zabudowie.

WASZE KOMENTARZE (0)

DODAJ KOMENTARZ

CZYTAJ WIĘCEJ