PARTNER PORTALU
Porządek prostokątów

Porządek prostokątów

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
16 lut 2009 12:58

Aby być piękna, nie potrzebuje ozdobników i skomplikowanych form – wystarczy, że jest świetnie zakomponowanym, eleganckim wnętrzem.

Łazienka znajduje się w niewielkim (140 m2) domu jednorodzinnym, należącym do małżeństwa z dzieckiem. Funkcjonalność i prostota - oto czego oczekiwali młodzi ludzie od projektantki. Miała też przyzwolenie na odważne, ocierające się o ekstrawagancję rozwiązania. To nie miał być „mały biały domek”, tylko nowoczesny dom prężnej, współczesnej rodziny. Kwintesencją stylu, w jakim urządzone zostały jego wnętrza, jest designerski fotel w brązowo-białą panterkę, z dziurą na samym środku siedziska, który stanął tuż przy wejściu do łazienki. To, co na pozór niewygodne i nieprzyjazne (na pierwszy rzut oka wydaje się, że ten mebel jest wyłącznie ozdobą), po bliższym kontakcie okazuje się funkcjonalne i przytulne.

Podobnie rzecz się ma w łazience. Za wykreowanie panującego tu klimatu odpowiada właściwie jeden materiał: antracytowy gres imitujący starą stal, z delikatną, złocistordzawą poświatą. Prostokątne płyty pokrywają część ścian i podłogi, obudowę wanny i wnętrze kabiny prysznicowej oraz blat pod umywalką, nadając łazience postindustrialny charakter. Jasnobeżowe, zdecydowanie cieplejsze płytki, choć w skali procentowej zajmują niemal tę samą powierzchnię, wydają się zaledwie tłem dla oryginalnego, efektownego gresu. Zdyscyplinowana, oparta na figurze prostokąta kompozycja łazienki przypomina obrazy Kazimierza Malewicza czy Władysława Strzemińskiego, pionierów polskiej awangardy konstruktywistycznej. Prostokąty na suficie, na ścianach, prostopadle względem siebie położone prostokątne lustra, które mnożą liczbę prostokątów, ostre rysy prostokątnego blatu podumywalkowego, prostokątne bryły sedesu i bidetu, a nawet bateria. Jedynie łuk narożnej wanny zdaje się łagodzić ten prostokątny kosmos, rodem z uporządkowanych kompozycji malarskich konstruktywistów. Wydawać by się mogło, że wieje tu matematyczno-metalicznym chłodem. A jednak – nie: formalny porządek nie musi być zimny.

Łazienka jest przytulna i domownicy uwielbiają spędzać tu czas. Przytulny beż glazury neutralizuje chłód gresu, z którego światło wydobywa złotą, ciepłą poświatę. A światło wlewa się z okna, sączy z małych lampek i kinkietów i z czerwonego żyrandola. Jego dodatkowe źródło to częściowo przeszklone pomieszczenie, w którym ukryte zostało wszystko to, co mogłoby zakłócić harmonijny porządek tego wnętrza. (KS)

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także