Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Toaleta dla gości: Marilyn Monroe i betonowe płyty

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
02 wrz 2009 13:59

Ta łazienka jest małym żartem. Złamaniem konwencji. Mieszanką surowego, naturalnego materiału, jakim jest beton, z Warholowską ikoną pop kultury – Marylin Monroe, słodkim różem i „walającymi” się po podłodze dolarami

Pośród szeregu przesyconych sztucznym pięknem wnętrz łazienkowych, akurat to zdecydowanie wybija się ponad przeciętność. Czy łazienka zawsze musi kojarzyć się z jasną glazurą w kwiatki, narożną wanną z hydromasażem i ogromnym lustrem? Przecież jej przeznaczenie jest jednoznaczne.

A jeśli jest to toaleta dla gości, to tym bardziej niepotrzebne są w niej żadne dodatkowe akcesoria – przecież goście przychodzą do gospodarza, z którym przebywają w innych częściach domu, a z łazienki korzystają tylko w razie potrzeby. Tutaj nikt nie przesiaduje w nieskończoność podczas porannej toalety. Zresztą, tutaj nawet nie ma takich warunków.

Tak więc co tutaj jest?!– zapyta ktoś zniecierpliwiony. Okazuje się, że bardzo wiele. Nawet tak niepokorny minimalizm potrafi zaskoczyć bogactwem szczegółów i natchnąć do przemyśleń. Ascetyczne, betonowe ściany i czarna szlichta na podłodze zostały zestawione z ikoną kobiecości XX wieku i różem stylizowanym na „kiczowate, różane ciepło” lat 80.

A pomiędzy tym wszystkim jeszcze zimne, stalo¬-we dodatki i „niedbale” porozrzucane jednodolarówki, których kilka jest także zatopionych w desce sedesowej. Przesadna ekstrawagancja? Architektoniczny nonkonformizm? Nie – łazienka dla gości w domu młodego, wesołego mężczyzny...

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także