PARTNER PORTALU
Toaleta dla gości: Marilyn Monroe i betonowe płyty

Toaleta dla gości: Marilyn Monroe i betonowe płyty

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
02 wrz 2009 13:59

Ta łazienka jest małym żartem. Złamaniem konwencji. Mieszanką surowego, naturalnego materiału, jakim jest beton, z Warholowską ikoną pop kultury – Marylin Monroe, słodkim różem i „walającymi” się po podłodze dolarami

Pośród szeregu przesyconych sztucznym pięknem wnętrz łazienkowych, akurat to zdecydowanie wybija się ponad przeciętność. Czy łazienka zawsze musi kojarzyć się z jasną glazurą w kwiatki, narożną wanną z hydromasażem i ogromnym lustrem? Przecież jej przeznaczenie jest jednoznaczne.

A jeśli jest to toaleta dla gości, to tym bardziej niepotrzebne są w niej żadne dodatkowe akcesoria – przecież goście przychodzą do gospodarza, z którym przebywają w innych częściach domu, a z łazienki korzystają tylko w razie potrzeby. Tutaj nikt nie przesiaduje w nieskończoność podczas porannej toalety. Zresztą, tutaj nawet nie ma takich warunków.

Tak więc co tutaj jest?!– zapyta ktoś zniecierpliwiony. Okazuje się, że bardzo wiele. Nawet tak niepokorny minimalizm potrafi zaskoczyć bogactwem szczegółów i natchnąć do przemyśleń. Ascetyczne, betonowe ściany i czarna szlichta na podłodze zostały zestawione z ikoną kobiecości XX wieku i różem stylizowanym na „kiczowate, różane ciepło” lat 80.

A pomiędzy tym wszystkim jeszcze zimne, stalo¬-we dodatki i „niedbale” porozrzucane jednodolarówki, których kilka jest także zatopionych w desce sedesowej. Przesadna ekstrawagancja? Architektoniczny nonkonformizm? Nie – łazienka dla gości w domu młodego, wesołego mężczyzny...

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także