PARTNER PORTALU
Kostka polska na nowo – architekci dodadzą jej blasku

Kostka polska na nowo – architekci dodadzą jej blasku

Autor: Katarzyna Szulik
10 gru 2014 14:01

W PRL wyrastała jak grzyby po deszczu, a po ‘89 roku zrobiliśmy sporo, żeby wyrugować ją z krajobrazu. Kostka polska większości z nas kojarzy się z siermiężnym, szarym klocem, jednak dla katowickich architektów stała się inspiracją. Twórcy projektu „Kostka Polska” postanowili tchnąć nowe życie w relikty PRL i z przytupem wprowadzić je w XXI wiek.

W PRL wyrastała jak grzyby po deszczu, a po ‘89 roku zrobiliśmy sporo, żeby wyrugować ją z krajobrazu. Kostka polska większości z nas kojarzy się z siermiężnym, szarym klocem, jednak dla katowickich architektów stała się inspiracją. Twórcy projektu „Kostka Polska” postanowili tchnąć nowe życie w relikty PRL i z przytupem wprowadzić je w XXI wiek.

Kostka polska to wytwór myśli architektonicznej czasów PRL. Pierwsze domy zaczęły powstawać w latach 60., a ostatnie projekty datuje się na rok 1989. Wraz z upadkiem starego systemu w niełaskę popadły również kostki, które skromnym i topornym wyglądem nie były w stanie konkurować z nowobogackimi dworkami i willami z katalogów.

Choć nowe kostki nie powstają, stare wciąż stanowią integralną część polskiego krajobrazu i przypominają o minionych czasach, w których deficytowe były nie tylko materiały, ale też wyobraźnia twórców prawa budowlanego, które skutecznie tłumiły przejawy indywidualizmu.

Czytaj także: Współczesna wariacja na temat kostki

Prosta forma ma jednak swoje plusy i daje pole do kreatywnego popisu, o czym dobrze wiedzą twórcy projektu Kostka Polska. Zespół katowickich architektów związanych z biurem Dekop Pracownia Architektury chce tchnąć nowe życie w stare projekty i oferuje kilka wariantów przebudowy kostki tak, by pod względem estetycznym i praktycznym wpisywała się we współczesne standardy. Testowanie pomysłu zaczęli od siebie – pierwszym obiektem przeróbki była siedziba biura.

– Nasza kostka stoi przy ruchliwej ulicy i wszyscy uczestnicy ruchu przyglądali się postępom i efektom finalnym. Zaraz po zakończeniu prac pojawiło się wiele zapytań od właścicieli podobnych domów – mówi Wojciech Polko z Dekop Pracownia Architektury. – Po rozreklamowaniu w sieci zdjęć z realizacji napływały zapytania z innych miast. Biuro pracowało wtedy już od jakiegoś czasu i stwierdziliśmy, że poza normalną pracą projektową wyjdziemy naprzeciw oczekiwaniom i stworzymy stronę poświęconą domom typu kostka. Teraz jest to jeden z profili naszej działalności, którą prowadzimy na terenie całego kraju. Przyznam, że temat przebudów jest błahy tylko z pozoru, ale po przebudowie kostki kontrast między efektem „przed” i „po” jest ogromny.

Każdy chętny do przemiany własnej kostki może wybierać spośród kilku wariantów przeróbek. W grę wchodzi zmiana elewacji, termomodernizacja, rozbudowa poddasza lub nadbudowa, zmiana sposobu użytkowania (gdy np. chcemy przekształcić dom w biuro lub siedzibę firmy), przystosowanie wysokiego parteru, zmiana układu funkcjonalno-przestrzennego, przystosowanie niskiego parteru oraz dobudowa.

Na stronie www.kostkapolska.pl poszczególne warianty są prezentowane na wizualizacjach, które pozwalają dostrzec w starej kostce zupełnie nowy potencjał, możliwy do osiągnięcia bez ogromnych nakładów finansowych.

– Jeśli budynek jest techniczne bez zarzutu, a jego układ funkcjonalny jest możliwy do adaptacji, pozostaje naszkicowanie koncepcji i pokazanie inwestorowi, co można „wycisnąć” z takiej kostki – nie od razu widać walory, które kryje budynek. Koncepcja i wstępny kosztorys są bardzo pomocne, a ich koszt przy całej inwestycji nie tak duży – mówi Wojciech Polko.

Dlaczego warto zdecydować się na przeróbkę?
Domy tego typu często mieszczą się w dobrych lokalizacjach, a dzięki regularnej formie i płaskim dachom dają dużo możliwości zmian. Po przekształceniu wewnętrznego układu pomieszczeń wąskie korytarze i ciasne pomieszczenia znikną, wydobywając potencjał przestronnych wnętrz.

Efekty przemian prezentowane na stronie projektu są imponujące, więc dobrym pomysłem może być również zakup kostki z rynku wtórnego po to, by ją przerobić. Ceny takich domów bywają atrakcyjne, więc ogólny koszt inwestycji nie powinien być zbyt wysoki, choć oczywiście wszystko zależy od projektu.

Moda na rewitalizację kostek wpisuje się w trend vintage, popularny zwłaszcza wśród młodych, którzy w kostkach spędzili swoje dzieciństwo.

– Takie domy często są przekazywane młodszemu pokoleniu, które ma już inne potrzeby estetyczne, a dzięki nowym możliwościom technologicznym możemy poprawić również ich stan techniczny i komfort użytkowania – mówi Wojciech Polko. – Nie można zapominać o walorze sentymentalnym – młode pokolenie nie ma takich uprzedzeń do wytworów PRL-u. Często okazuje się, że stare budynki mądrze przebudowywane z zastosowaniem nowych technologii są po prostu ładniejsze niż budowane na szeroką skale domki z katalogu.

Ostatni argument wydaje się najbardziej trafny. Na tle architektonicznej masówki przerobione kostki zyskują świeżość i stają się pomostem łączącym przeszłość ze współczesnością na wielu płaszczyznach.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także