Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Mój dom to moja twierdza

Autor: Wojciech Napora
10 paź 2019 07:52

Dom "Parihoa" o powierzchni 472 m kw. od samego początku miał pełnić rolę twierdzy. Jednak nie chroni on mieszkańców przed obcą armią, ale przed wrogim działaniem żywiołów. To siarczysty zimny wiatr oraz dudniące fale znad oceanu położonego 60 metrów poniżej domu codziennie rozbijają się przed wejściem domu.

Średniowieczny archetyp twierdzy lub fortu nie jest atrakcyjnym tematem i popularną inspiracją we współczesnym świecie architektury. Jednak ten nowozelandzki dom jest zaprzeczeniem tej tezy. Architekci ze studia Patterson projektując "Parihoa" wykorzystali motyw zamku, czyniąc z tego domu twierdzę, chroniącą mieszkańców przed żywiołami natury.

Mój dom to moja twierdza

Bryła rezydencji została tak zaprojektowana, żeby chronić jej wewnętrzny dziedziniec, tak jak mury chronią zamek.

Architekci postanowili nie modyfikować otaczającego terenu, aby chronić dom i mieszkańców przez nieprzyjaznymi warunkami atmosferycznymi. To konstrukcja i rozmieszczenie poszczególnych stref zostały tak zaprojektowane, żeby bronić dostępu przed przybrzeżnym kapryśnym wiatrem.

Architekci zastosowali tu prostą strategię projektową, polegającą na takim wykorzystaniu zbiegających się i rozszerzających się ścianek, które można otwierać lub przemieszczać w zależności od zmieniających się warunków atmosferycznych.

Brona (krata zamykająca) tak jak w zamku, chroni główne wejście oraz hol domu przed nieproszonym natarciem... owiec, których hodowlą zajmują się właściciele rezydencji.

Także odcinki obwodowej, ściany otaczającej dziedziniec można otwierać lub zamykać obracając, co ułatwia ochronę przed wiatrem.

Tajemne przejścia

W domu, jak w prawdziwej twierdzy nie mogło zabraknąć wielu wejść do wnętrza oraz... sekretnych przejść.

Wnętrza zostały zaaranżowane jako uporządkowana, liniowa seria pomieszczeń połączona obwodowo z bezpośrednim dostępem do centralnego, otwartego dziedzińca. Tam znajduje się strefa wypoczynkowa, gdzie znajdziemy basen z tarasem i kominkiem.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także