PARTNER PORTALU
Nowoczesny dom. Cztery bryły, jedno wnętrze. Piękny projekt!

Nowoczesny dom. Cztery bryły, jedno wnętrze. Piękny projekt!

Autor: Ewa Kozioł
07 wrz 2022 09:38

Dom RE: Q HOUSE składa się z czterech zetkniętych ze sobą brył. Można je rozbudowywać, nie tracąc przy tym wrażenia, że całość idealnie się komponuje. Architekt Marcin Tomaszewski pokazuje jak idea nieskończonego budynku materializuje się i realizuje w praktyce.

  • Dom podzielony jest na cztery strefy: techniczną, dzienną, sypialnię rodziców oraz sypialnię dzieci. Każda z nich stworzyła osobny moduł zamknięty w prostopadłościanie.
  • Bryły domu, przenikają się tworząc wygodną, funkcjonalną i kompletną przestrzeń mieszkalną.
  • Budynek może ewoluować i rozwijać się wraz z potrzebami domowników nie tracąc przy tym wyważonej kompozycji.

Wpływ funkcji na bryłę

Początkiem pracy nad projektem RE: Q House było rozplanowanie układu funkcjonalnego, który okazał się niezwykle tradycyjny, bo zawierał podział na cztery strefy: część techniczną, część dzienną, sypialnię rodziców oraz sypialnię dzieci. Marcin Tomaszewski zaproponował, by każda z tych części stworzyła osobny moduł zamknięty w prostopadłościanie. Bryły nie mogą funkcjonować oddzielnie – pozostają w styku i uzupełniają się, choć każda pozostaje odrębną cząstką. To funkcję, nie bryły, przenikają się tworząc wygodną, funkcjonalną i kompletną przestrzeń mieszkalną.

– Zwróćmy uwagę na proporcję tego domu. Tu wszystko jest wyważone, spójne, kompletne i co najważniejsze – uzupełniające się – mówi architekt. – Cały ten projekt „żyje”, z każdej strony dom wygląda inaczej. Jeśli wejdziemy do niego od frontu i przejdziemy na tyły – mamy wrażenie jakbyśmy byli w zupełnie innym budynku. Ten element pewnej niespodzianki i jednocześnie niedopowiedzenia powoduje, że ten dom nigdy się nie znudzi – dodaje Marcin Tomaszewski. 

Możliwości rozbudowy domu

Takie pytanie swoim projektem zadaje Marcin Tomaszewski. Choć całość jest spójną, w pełni funkcjonalną i w pewien sposób skończoną propozycją, budynek może ewoluować i rozwijać się wraz z potrzebami domowników nie tracąc przy tym wyważonej kompozycji. Jest to możliwe dzięki zamknięciu konkretnych funkcji w prostopadłościennych modułach, które można dowolnie ze sobą zestawiać.

Koncepcja architekta otworzyła nieskończone możliwości rozbudowy domu i uzupełniania go o kolejne bryły na przykład z funkcją przestrzeni gościnnej czy relaksacyjnej. Swobodę w formowaniu, ustawianiu i dokładaniu brył udało się osiągnąć także dzięki usytuowaniu budynku w centralnej części działki. Aby idea nieskończoności mogła się urzeczywistnić, ważne było także trzymanie się zasady organizującej cały projekt – każda funkcja musiała zmieścić się w danym prostopadłościanie, by bryły pozostały w styku, bez przenikania się.

Układ funkcjonalny zakomponowany w modułach

Bazowanie na modułach daje nie tylko możliwości rozbudowy, ale także tworzy naprawdę ciekawą formę architektoniczną. Umieszczenie prostopadłościanów względem siebie nawzajem pozwala uzyskać efekt ruchu i dynamiki. – Układając, sklejając, przerzucając funkcje budynku między sobą, ze sobą, obok siebie – zawsze szukam optymalnego rozwiązania dla przyszłych domowników oraz widzów obserwujących architekturę – zaznacza architekt.

Obserwując dom od frontu, uzyskujemy wgląd w jego nietypową strukturę, dzięki rozległym przeszkleniom. Zapewniają one stały dostęp dużej ilości światła dziennego i ujawniają wyjątkowy układ funkcjonalny – widzimy, będącą sercem domu, część dzienną z kuchnią, jadalnią i salonem, a także umieszczoną głębiej, intymną część sypialni rodziców. Część techniczna i dziecięca rozciągają się odpowiednio po lewej i prawej stronie od wejścia.

Na styku brył

Klarowny podział na bryły z wpisanymi w nie funkcjami wprowadza naturalny porządek i organizuje przestrzeń. Wywodzący się z tradycyjnego podziału układ funkcjonalny nabiera nowego wyrazu dzięki świeżemu spojrzeniu architekta. Bryły współdziałają w niezwykle precyzyjnie określony sposób. Nie przenikają się, a jedynie pozostają w styku. Przylegając do siebie nawzajem, stwarzają szansę uzupełnienia domu o kolejne moduły – bez straty dla spójnej i przemyślanej kompozycji.

W projekcie RE: Q HOUSE, którego autorem jest Marcin Tomaszewski, idea nieskończonego budynku materializuje się i realizuje w praktyce. Architekt wciąż stawia sobie kolejne pytania o “skończoność” formy, by rozwijać tę koncepcję. Zaproponowany przez niego styk to wyjątkowa forma współistnienia brył o różnych funkcjach. Kontakt i relacje przestrzenne oparte na przyleganiu zamiast przenikania otwierają szeroką gamę nowych możliwości dążących do stworzenia domu, który może zmieniać się razem z potrzebami mieszkańców.

Zobacz także 120-metrowy dom pod Gdańskiem. Przytulny salon, elegancka kuchnia!

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także