Czym jest neuroarchitektura? Jak badania mózgu pomagają nam tworzyć lepsze domy

Czym jest neuroarchitektura? Jak badania mózgu pomagają nam tworzyć lepsze domy

Autor: Justyna Łotowska
01 lut 2022 21:04

Istnieją przestrzenie, w których po prostu „chce się mieszkać i żyć". Z pomocą w kreowaniu takich miejsc przychodzi neuroarchitektura – stosunkowo nowa dziedzina nauki, która bada aktywność różnych obszarów mózgu w środowisku zbudowanym. Pomaga ona kreować tak zwane zdrowe przestrzenie – w ujęciu fizycznym, mentalnym, społecznym oraz duchowym. W jaki sposób architekci korzystają z naukowych ustaleń dotyczących funkcjonowania ludzkiego mózgu? O tym eksperci z pracowni Roark Studio.

  • Obecnie większość czasu spędzamy w budynkach – mieszkaniach, domach, biurach, urzędach, restauracjach, kinach. 
  • Neuroarchitektura pomaga nam badać zależność między budową mózgu a funkcjonowaniem człowieka w budynkach.  i uwzględniać ją w procesie projektowym.
  • Ewolucja naszych mózgów nie nadąża za zmianami cywilizacyjnymi, na przykład intensywną urbanizacją, wskutek czego mamy „nieaktualne oprogramowanie”.
  • Przestrzeń, w jakiej funkcjonujemy, ma wpływ na nasze samopoczucie, jakość naszego życia, a nawet na to, które geny uaktywnią się w naszym ciele.

Centralny punkt odniesienia w pracy architekta stanowi człowiek. Nie da się kreować zdrowych przestrzeni bez zrozumienia, które decyzje projektowe pozytywnie wpływają na dobrostan mieszkańców.

- Budynek jest naszym „drugim, zewnętrznym ciałem”. Jego pierwszą, podstawową funkcją jest ochrona przed potencjalnymi zagrożeniami pochodzącymi ze świata zewnętrznego.
Człowiek, aby przetrwać, musiał nauczyć się budować schronienia, które wraz z rozwojem cywilizacyjnym ewoluowały w obiekty pełniące różne funkcje. Obecnie większość czasu spędzamy w budynkach – mieszkaniach, domach, biurach, urzędach, restauracjach, kinach. Jak powiedział Winston Churchill: „my kształtujemy budynki, a potem one kształtują nas”. Neuroarchitektura pomaga nam badać tę zależność i uwzględniać ją w procesie projektowym – mówi Jakub Bladowski, prezes Roark Studio

Czy nasz mózg nadąża za cywilizacyjnymi zmianami?

Ewolucja naszych mózgów nie nadąża za zmianami cywilizacyjnymi, na przykład intensywną urbanizacją, wskutek czego mamy „nieaktualne oprogramowanie”. Już w latach 30 XX wieku w USA badano zależność pomiędzy chorobami psychicznymi a gęstością zaludnienia i zabudowy.

Okazało się, że ludzie mieszkający w centrum dużych amerykańskich miast są dużo bardziej podatni na takie choroby jak schizofrenia. Im bardziej dzielnica była odległa od centrum tym mniejszy odsetek mieszkańców cierpiących na tę chorobę. Badanie powtórzono w latach 90 XX wieku i wyniki się potwierdziły.

- Przestrzeń, w jakiej funkcjonujemy, ma wpływ na nasze samopoczucie, jakość naszego życia, a nawet na to, które geny uaktywnią się w naszym ciele. Najnowsze badania naukowe z dziedziny epigenetyki wskazują, że budynki i miasta mogą mieć wpływ na to, które z naszych genów dojdą do głosu, a które pozostaną bierne - podkreśla Jakub Bladowski.

Jak projektować zdrowe domy?

Skoro miasta, a w nich budynki, czyli stworzona przez człowieka przestrzeń, mogą negatywnie oddziaływać na zdrowie mieszkańców, to zależność tę można odwrócić i projektować z myślą o polepszeniu zdrowia i samopoczucia ludzi. Pomagają w tym neuroarchitektura i neurourbanistyka – łącząc naukowe ustalenia dotyczące funkcjonowania mózgu z pomiarami jego aktywności w analizowanych przestrzeniach.

Przykładem projektowania z myślą o zdrowiu i samopoczuciu mieszkańców są osiedla, w których przestrzeń zorganizowana jest w sposób zapewniający bezpieczeństwo i ułatwiający zawiązywanie się relacji społecznych.

- Ludzie mający silne więzi społeczne są o 50% mniej narażeni na choroby serca. Badając mieszkańców domów seniora, ustalono, że większe poczucie bezpieczeństwa i sprawczości ma wpływ na ich przewidywaną długość życia. Ta sama zależność dotyczy mieszkańców miast.– zauważa Anna Czech, lider grupy projektowej w Roark Studio.

Domy i osiedla trzeba budować w ludzkiej skali

Ludzie odbierają przestrzeń za pomocą swoich zmysłów – głównie wzroku – i z tego sposobu odczytywania przestrzeni wynika szereg wniosków dla projektantów. Na przykład z odległości 25 m jeszcze jesteśmy w stanie dostrzec mowę ciała drugiego człowieka.

Projektując plac zabaw, powinniśmy go umieścić w takiej odległości od budynku, żeby rodzice mieszkający na osiedlu czuli się komfortowo i mogli jednym spojrzeniem przez okno ocenić czy ich dziecko bezpiecznie się bawi. Z drugiej strony, widząc osobę odległą od nas o 100 metrów, często nie jesteśmy w stanie jej rozpoznać czy ocenić jej zamiarów. Dlatego o wielkich przestrzeniach pomiędzy blokami z czasów minionego systemu mówi się, że są pozbawione ludzkiej skali.

- Proporcje tak zwanych wnętrz urbanistycznych, ich wyposażenie czy też gradacja prywatności przestrzeni, a nawet umiejscowienie siedzisk będą miały wpływ na nasze życie. Zgłębianie tej wiedzy jest rolą i obowiązkiem projektantów – podkreśla Anna Czech.

Przestrzeń dla zmysłów

Na unikalne doświadczenia związane z daną przestrzenią wpływają nie tylko doznania wzrokowe związane ze skalą, kolorem czy światłem, ale także tekstury, dźwięki, zapachy czy temperatura. Istotnym elementem jest także bliskość natury. Istnieje nurt projektowania – biofilic design, który opiera się na przekonaniu wynikającym z badań naukowych, że obcowanie z naturą i zielenią pozytywnie wpływa na samopoczucie użytkowników przestrzeni miejskich i wnętrz budynków.

Naukowe badania dowiodły, że pacjenci, którzy w szpitalnych salach pooperacyjnych mają widok na zieleń zdrowieją szybciej, a dzieci pozostające w dużym kontakcie z naturą są bardziej skupione i mniej zestresowane.

Jak neuroarchitektura pomaga tworzyć lepsze przestrzenie do pracy?

Zdobycze neauronauki mają wpływ również na nasze postrzeganie ostatnio dokonujących się zmian w pracy biurowej. Okazuje się, że przebadani pracownicy, którzy pracowali zdalnie, mieli problem z przypomnieniem sobie, co i z kim omawiali podczas spotkań on-line. Badacze uświadomili sobie, że „winny” jest hipokamp – jeden z obszarów mózgu – odpowiedzialny zarówno za pamięć długoterminową, jak i orientację w przestrzeni.

- Ważne chwile z naszego życia pamiętamy nie tylko jako konkretne wydarzenia, ale zawsze umiejscawiamy je w przestrzeni, dość dokładnie pamiętając gdzie miały miejsce. Jako że wspomnieni pracownicy wszystkie spotkania odbywali w takich samych przestrzennych okolicznościach – czyli w swoim domu, przy biurku lub stole kuchennym – mieli problem z ich dokładnym zapamiętaniem. Możliwe, że również z tego powodu czas lock-downu zlewa się niektórym ludziom w jeden bliżej nieokreślony okres – mówi szef Roark Studio.

Nowe technologie w architekturze

Aby projektować budynki i przestrzenie odpowiadające na współczesne wyzwania i oczekiwania mieszkańców, niezbędne jest zastosowanie nowoczesnych narzędzi informatycznych. Branża architektoniczna i budowlana wciąż pozostaje w tyle za innymi gałęziami gospodarki w zakresie wykorzystywania nowych technologii.

Tymczasem wiele kwestii da się rozstrzygnąć już na etapie projektowym, dzięki zastosowaniu symulacji i analiz - na przykład analiz tunelowych dotyczących rozwiązań ochrony przed wiatrem, symulacji zysków z energii słonecznej, zacienienia, akustyki czy ruchu pieszych.

- Pracownia Roark Studio, wspólnie z firmą architektoniczno-technologiczną Designbotic, prowadzi prace badawczo-rozwojowe takie jak badania wpływu reklam wielkopowierzchniowych na odbiór przestrzeni miejskiej z zastosowaniem narzędzia do eye-trackingu, badanie możliwości zastosowania elektroencefalografii (EEG) w procesie projektowym czy tworzenie narzędzi wspomagających proces projektowy z zastosowaniem algorytmów sztucznej inteligencji – dodaje Jakub Bladowski.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także