Krycie dachu późną jesienią i zimą? Dlaczego nie!

Krycie dachu późną jesienią i zimą? Dlaczego nie!

Autor: Redakcja Dobrzemieszaj.pl
23 lis 2020 08:54

Lepiej zaryzykować i wykańczać dach mimo pogarszającej się pogody, czy też bezpieczniej wstrzymać się z pracami do wiosny? Co może być dla domu większym zagrożeniem? Sprawdźcie.

Montaż dachu jesienią – dlaczego warto?

Doprowadzenie domu do stanu surowego zamkniętego wymaga postawienia fundamentów, ścian, okien, drzwi oraz zadaszenia. Powinno to zostać wykonane przed zimą, co pozwoli na bezpieczne wykańczanie wewnętrznych elementów budynku w chłodniejszym okresie roku, a także uchroni inwestora przed uszkodzeniami spowodowanymi zamarzaniem wody i niszczeniem murów niezabezpieczonych przed zamakaniem.

Jak zauważa Bartłomiej Ukowski, dyrektor handlowy firmy Regamet, przed zimą budowa powinna zostać doprowadzona do stanu surowego zamkniętego. Pozostawienie domu w stanie otwartym (bez dachu) niesie za sobą spore ryzyko, że w okresie późnej jesieni dojdzie do przemoknięcia murów, kominów i nagromadzenia się wody we wszelkiego rodzaju zagłębieniach, takich jak: przewody kominowe, szczeliny w bloczkach ściennych itp. W konsekwencji zimą, przy ujemnych temperaturach, zamarzająca woda zmieniając swój stan skupienia, zwiększa objętość i czyni nieodwracalne szkody w postaci pęknięć przewodów kominowych oraz ścian. Nagromadzenie wody dostającej się do budynku w okresie zimowym utrudni wykonywanie prac budowlanych w późniejszym czasie. Praktycznie wstrzyma też kolejne etapy budowy, które mogłyby być realizowane zimą.

Specjalista podkreśla również, że opisane wcześniej decyzje najprawdopodobniej przypłacimy niemałą ilością czasu, który trzeba będzie poświęcić na późniejsze osuszanie murów. Jednocześnie praktycznie brak jest przeciwwskazań do montażu dachu w późną jesienią. Warto też pamiętać, że pokrycie dachu blachodachówką trwa średnio 4-5 dni. To krócej niż w przypadku dachówki tradycyjnej.

Za tym, żeby zdążyć z montażem pokrycia dachowego przed nastaniem zimy, przemawia wiele istotnych argumentów. Często spotykanym błędem jest przeświadczenie, że przed zimą wystarczy zabezpieczyć budowę przed zalewaniem wodą, wykonując więźbę dachową i pokrywając ją tylko membraną, a na wiosnę położyć właściwe pokrycie dachowe. Nic bardziej mylnego.

Membrana dachowa, o której mowa, odpowiedzialna jest za odprowadzanie z pomieszczeń nadmiaru wilgoci w postaci pary wodnej i nie przepuszczanie jej do wnętrza pomieszczenia. Nie służy ona jednak do zabezpieczenia dachu przed opadami atmosferycznymi. 

Na co zwracać uwagę przy montażu?

Wykonanie więźby dachowej jest procesem stosunkowo prostym, a zakończenie tego etapu budowy nie jest szczególnie czasochłonne. Jednym z zagrożeń, na które należy zwrócić uwagę przy montażu pokrycia dachowego, jest niska temperatura, w jakiej dekarze wykonują obróbki blacharskie. W tym przypadku niezwykle istotne jest, aby były one wykonywane w temperaturze nie niższej niż 12-15 stopni Celsjusza. W procesie przeginania blachy w zbyt niskich temperaturach może dochodzić do mikropęknięć powłoki lakierniczej, a w konsekwencji do powstawania miejsc, w których może dochodzić do powstawania ognisk korozji.

Jak jednak podkreśla Bartłomiej Ukowski, to również nie powinno stanowić dużego problemu. Przy zbyt niskich temperaturach otoczenia dekarz powinien wykonać takie obróbki w ogrzewanym warsztacie. 

Warto pamiętać

Obawy związane z montażem pokrycia dachowego, a w rezultacie – nie wykonanie tego etapu prac późną jesienią, mogą doprowadzić do licznych błędów, które mogą nas słono kosztować. Zarówno w sensie finansowym, jak i czasowym. Warto zatem posłuchać zdrowego rozsądku. Większym zagrożeniem dla budowy domu jest pozostawienie go na okres zimowy bez należytego zabezpieczenia w postaci dachu, niż jego montaż w okresie późnojesiennym.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także