Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Smartosiedla - tak wkrótce będziemy mieszkać

Autor: Anna Sołomiewicz
23 paź 2017 10:13

Jeżeli każdy z nas zainstaluje w domu lub mieszkaniu system inteligentnego budynku, to czy możemy mówić już o smartosiedlu czy też smartmieście? A może idea inteligentnych miast i osiedli to coś zupełnie innego?

Jeszcze kilka lat temu smartdomy wydawały się luksusem zarezerwowanym dla najzamożniejszych lub gadżetem dla fanatyków nowych technologii. Dzisiaj coraz więcej przysłowiowych Kowalskich ma w swoim domu lub mieszkaniu zainstalowany system inteligentnego budynku lub przynajmniej korzysta z automatyki domowej, otwierając bramę garażową czy zasłaniając rolety.

Oswoiliśmy się z zagadnieniem smartdomów, jednak w skali makro idea „smart” wychodzi daleko poza dobrodziejstwa inteligentnych budynków. Zacznijmy od inteligentnych osiedli. Coraz większa liczba deweloperów podejmuje się partnerstwa z producentami systemów inteligentnych budynków, oferując dzięki temu lokale mieszkalne z gotowym systemem smartdomu. Smartosiedla to jednak coś więcej niż budynki z mieszkaniami wyposażonymi w domową automatykę. Inteligentne technologie mogą się oczywiście w nich znaleźć – i najczęściej tam są – jednak o wiele ważniejsza jest „misja”, jaką spełnia takie sąsiedztwo.

A poprzeczka zawieszona jest wysoko. Nowoczesne, inteligentne osiedla to kompleksowe, niemal samowystarczalne obszary, swoiste miasta w mieście – dzielnice, których mieszkańcy mają zapewnione tereny zielone do relaksu i rekreacji, znajdujące się w odległości spacerowej sklepy i ośrodki rozrywki i kultury, a nawet miejsca pracy czy placówki edukacyjne. Cała infrastruktura powinna być tak zaplanowana, aby umacniać więzi międzyludzkie, przy jednoczesnym poszanowaniu środowiska.

Niezwykłym i nieco futurystycznym przykładem takiej dzielnicy jest ambitny projekt Hudson Yards w Nowym Jorku. Hudson Yards jest największą inwestycją w „Wielkim Jabłku” od czasów słynnego Rockefeller Center i jednocześnie największą prywatną inwestycją deweloperską w całych Stanach Zjednoczonych. W sumie obejmie ona ponad 1,5 mln. metrów kwadratowych, na których znajdzie się 100 sklepów, liczne restauracje, ok. 4 tys. lokali mieszkalnych, centrum artystyczne, olbrzymia przestrzeń otwarta oraz szkoła publiczna i budynki biurowe (wśród nich drapacz chmur, którego lobby będzie wychodzić bezpośrednio na nowojorski park), a nawet luksusowy hotel. Mimo iż mieszkający w centrum jednej z największych metropolii świata, mieszkańcy Hudson Yards będą mogli upajać się pięknymi krajobrazami ogrodów, w których znajdzie się 28 tysięcy roślin o różnych rozmiarach, kolorach i fakturach, a także dojrzałe drzewa. W centrum dzielnicowego skweru stanie niezwykła konstrukcja zaprojektowana przez jednego z najsłynniejszych brytyjskich projektantów, Thomasa Heatherwicka. Vessel, bo taką nadano jej nazwę, będzie swoistym połączeniem stalowych schodów składających się z 2.500 stopni i 80 podestów. Oryginalna, rozrastająca się ku górze konstrukcja będzie zachęcać do ćwiczeń, wzmacniać więzi międzyludzkie korzystających z niej nowojorczyków, a także... posłuży za klapę wentylacyjną dla położonych niżej stoczni kolejowych i będzie elementem instalacji recyklingu wody.

Bogato wyposażona dzielnica na Manhattanie idealnie wpisuje się w ideę współczesnego smartosiedla, w luksusowym wydaniu. To jednak nie wszystko co ma do zaoferowania. Wieżowce, które będą tworzyć tę prestiżową inwestycję spełniają wysokie standardy ogólnoświatowej certyfikacji LEED – oznaczeń nadawanych wyłącznie zrównoważonej architekturze. Mieszkania z kolei będą wyposażone w systemy inteligentnej automatyki domowej, stacje filtrujące powietrze, a także system recyklingu szarej wody.

Hudson Yards będzie modelem doświadczenia miejskiego na miarę XXI wieku; bezprecedensową integracją budynków, ulic, parków, obiektów użyteczności publicznej i przestrzeni publicznych, które wspólnie stworzą połączoną, responsywną, czystą, niezawodną i efektywną dzielnicę – możemy przeczytać w materiałach promocyjnych dewelopera. I rzeczywiście, ciężko podważyć te słowa. Rozmieszczone po całej dzielnicy czujniki pozwolą monitorować i zarządzać ruchem ulicznym, jakością i temperaturą powietrza czy ruchem pieszych. Woda deszczowa będzie zbierana z dachów budynków i publicznych placów, filtrowana i używana ponownie m.in. w systemach irygacji. Z kolei system utylizacji odpadów wyposażony w rozdrabniacze i dehydratory pozwoli zmniejszyć o 20% ich wagę i objętość.

Chociaż w Polsce nie doczekaliśmy się jeszcze inwestycji na taką skalę, powstają i istnieją osiedla wiernie oddane idei miejsca, które jest czymś więcej niż tylko noclegownią. Niewątpliwie właśnie taką inwestycją jest powstałe na terenach po byłych zakładach Ursus, warszawskie URSA Smart City. Z pewnością jest tutaj bardziej kameralnie i mniej futurystycznie niż w projekcie na Manhattanie, jednak również mieszkańcy URS-y mają zapewnione liczne udogodnienia. Koncepcja osiedla w pełni odpowiada idei architektów zawartej w haśle Smart City, które oznacza przede wszystkim miasto przyjazne dla ludzi – przekonuje Ewa Przeździecka, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu, Unidevelopment S.A. Zagospodarowanie terenów w przemyślany sposób, zgodnie z przyjętym planem, pozwoli na zachowanie równowagi pomiędzy różnymi funkcjami – od mieszkaniowej, przez komercyjną po rekreacyjną i sprawi, że będą one stale tętniły życiem – dodaje.

Inwestycja jest pewnym powiewem świeżości i wyraźnym komunikatem przeciw zalewającym polskie miasta ostatnimi czasy, ogrodzonym osiedlom tworzącym zamknięte enklawy. Przestrzenie w URSA Smart City są bowiem otwarte, tak aby mieszkańcy mieli swobodny dostęp do otaczającej je okolicznej infrastruktury miejskiej. Rolę umownych elementów dzielących przestrzeń pełni tutaj roślinność.

Bezpieczeństwo – zamiast ciężkich płotów – zapewnia monitoring, do którego mieszkańcy mają dostęp ze swoich mieszkań. Mogą sprawdzić co robi ich pociecha na placu zabaw, połączyć się z ochroną, a także... porozmawiać z sąsiadem. W planach jest także stworzenie infrastruktury, która umożliwiłaby dostęp do darmowego Wi-Fi. Do 2019 roku w sąsiedztwie powstanie również przedszkole z miejscem dla 150 dzieci, a w dalszej przyszłości, szkoła podstawowa. Już teraz deweloper rozpoczął kolejny etap zagospodarowania terenu. Powstająca obok istniejących budynków URSA Park będzie oferować podobne udogodnienia, a jednocześnie mieć bezpośredni dostęp do miejskiego parku.

Smartosiedla mogą być pojedynczą perełką urbanistyczną lub częścią miasta modernizowanego lub (znacznie rzadziej) zbudowanego od podstaw według idei smart city. Inteligentne miasta czerpią zarówno z wiedzy i osiągnięć architektów i urbanistów, jak i ze zdobyczy technologicznych. Miejskie aglomeracje, które wdrażają inteligentne rozwiązania mają ku temu różne powody. Motywacją może być przeludnienie, chęć zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery czy podniesienie komfortu życia mieszkańców. Przejawami smartyzacji, które na co dzień dostrzeżemy sami jest np. możliwość płatności za bilet kartą w tramwaju czy metrze lub sieć wypożyczalni rowerów dostępnych dla każdego posiadacza karty miejskiej. Mniej oczywiste, ale równie istotne są systemy zarządzania ruchem drogowym, pozwalające zredukować korki w godzinach szczytu, a nawet pomóc szybciej przejechać przez skrzyżowanie pędzącej karetce. Zredukować zużycie energii elektrycznej w mieście pomoże natomiast oświetlenie działające w oparciu o czujniki ruchu. Wszystkie z wymienionych powyżej inteligentnych rozwiązań są już stosowane w Polsce. Jak zatem widać, koncepcja smart cities nie jest niczym odległym ani niedoścignionym, a wielu z nas już mieszka lub niedługo stanie się mieszkańcem mniej lub bardziej inteligentnego miasta.

Te bardziej inteligentne stają się jednak często ciekawostkami na skalę światową. Tak było z Masdar City – rozpoczętą 10 lat temu inwestycją w Abu Dhabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Położone na pustyni Masdar City miało być swoistą utopią, pierwszym na świecie zeroemisyjnym miastem, w całości zasilanym energią odnawialną. W inwestycję zaangażowano najlepszych architektów i największe marki, a koniec budowy zapowiadano na rok 2016. Niestety, ambitne plany okazały się niemożliwe do zrealizowania, miasto z zeroemisyjnego zmieniło status na niskoemisyjne, a data zakończenia inwestycji została przesunięta na 2020 rok. Do dnia dzisiejszego mieszkańcy miasta to przede wszystkim studenci istniejącego w mieście uniwersytetu zajmującego się badaniami nad energią, a sceptycy zdążyli już przekreślić inwestycję i okrzyknąć ją mianem porażki.

Mimo przeciwności, prace nad utopijnym ekologicznym projektem trwają. W czerwcu tego roku deweloper opublikował na swojej stronie informacje o postępujących w szybkim tempie pracach nad częścią miasta, w której zaplanowano biura, lokale mieszkalne oraz przestrzenie otwarte. Opóźnienia w inwestycji nie oznaczają także, że Masdar City w obecnej formie nie ma nic do zaoferowania swoim mieszkańcom i turystom. Samą stroną wizualną miasto robi wrażenie, a jest to zaledwie początek. Połączenie tradycyjnej arabskiej architektury z osiągnięciami nowoczesnej techniki sprawiło, że obok zdobnych, ażurowych przepierzeń mamy panele fotowoltaiczne. Nie tylko te ostatnie pełnią funkcję praktyczną. Liczne prześwity w budynkach wpuszczają do środka światło, minimalizując konieczność korzystania z jego sztucznych źródeł. Z kolei typowe dla lokalnej architektury wąskie uliczki pomagają zacienić chodniki, tworzą korytarze wietrzne i pozwalają znacznie obniżyć temperaturę panującą w mieście.

Większość obiektów usługowych w Masdar City znajduje się w odległości, którą można pokonać pieszo, a kiedy mieszkańcy chcą skorzystać z transportu publicznego mają do dyspozycji sieć PRT (Personal Rapid Transit) – dostępne na żądanie autonomiczne wehikuły zasilane bateriami litowymi czerpiącymi energię ze słońca. Energia słoneczna pochodząca ze znajdującej się nieopodal farmy słonecznej zasila również budynki w mieście. Te z kolei są zbudowane z ekologicznych materiałów i w taki sposób, aby ograniczyć zużycie energii i wody o 40%. To wszystko sprawia, że Masdar City – choć na razie w dużej mierze niekompletne i puste – wciąż pozostaje wyjątkowym pomnikiem możliwości, jakie stwarza współczesna technologia.

Tekst: Anna Sołomiewicz. Zdjęcia: materiały deweloperów

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także