Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Ewa Czerny: Projektując dla dzieci trzeba otworzyć głowę na nietypowe rozwiązania

Autor: Wojciech Napora
22 sty 2020 10:49

Ewa Czerny znana jest z roli prowadzącej program poradnikowy „Podzielić M2” emitowany na antenie DOMO+, gdzie projektuje i realizuje wnętrza pokoi dziecięcych. Jest architektem z zawodu i zamiłowania. Będzie również jedną z prelegentek zbliżającego się wydarzenia 4 Design Days 2020 w Katowicach. Jak się projektuje dla dzieci i jak wyglądały projekty z programu? Zobaczcie!

Ewa Czerny na rynku architektonicznym działa od 2010 roku, a od roku 2017 funkcjonuje niezależnie pod marką Czerny Design. Ma na swoim koncie wiele realizacji, które zostały wyróżnione nagrodami oraz są tematem międzynarodowych publikacji.  Specjalizuje się w projektowaniu wnętrz mieszkalnych, form użytkowych, jak również wyjątkowych pokoi dziecięcych. Już wkrótce uruchamia kolejny koncept My Little Room, by pomóc w aranżacjach pokoi dziecięcych, nie tylko na szklanym ekranie.

Czy dzieci są wdzięcznym tematem aranżacji wnętrz?

Bardzo! Chociaż nie dzieci są tematem aranżacji, a ich potrzeby, pomysły, marzenia i ich ogromna wyobraźnia. Potrzeby i wytyczne dorosłych dla projektu wnętrz są powtarzalne, przewidywalne, tu raczej nic projektanta nie zaskoczy. W przypadku projektu pokoju dziecięcego wiadomo więc, że rodzic chce, żeby było bezpiecznie, marzy o funkcjonalnym układzie pokoju czy ergonomicznym miejscu przy biurku. Ja natomiast zawsze z niecierpliwością czekam na oczekiwania dzieci, dotyczące wymarzonego pokoju. Bo jaki dorosły poprosi o dżungle, domki dla szczurków czy przystanek tramwajowy...? To są niekończące się pomysły, na które ciężko być przygotowanym, więc ich realizacja zawsze jest wyzwaniem i kreatywną łamigłówką. W czasach, kiedy ja byłam małym dzieckiem nie było takich możliwości, jak teraz, takich mebli, materiałów wykończeniowych, takiego wyboru dekoracji. Dlatego tym bardziej mam dużą radość w aranżacji pokoi dla najmłodszych, wręcz nadrabiam niedosyt z dzieciństwa.

Skąd czerpie Pani inspiracje do aranżacji pokoi dzieci?

Tak naprawdę to wszystko jest dla mnie inspiracją. Dla wnętrz dedykowanych dorosłym również, ale dla dzieci w szczególności. Trzeba otworzyć głowę na nietypowe rozwiązania, żeby sprostać oczekiwaniom najmłodszych, często wykorzystując przedmioty o innej funkcji niż ta, zakładana w projekcie. Zdarzyło mi się np. stworzyć trójwymiarowe chmury z siatki elewacyjnej albo lampę z kolorowych słomek.

Lubię obserwować świat i patrzę na niego z ciekawością, zawsze z tyłu głowy analizując, jak wykorzystać dany element w moich projektach. To jest pasja, umiłowanie do pięknych wnętrz, więc nie da się od tego odciąć po całym dniu pracy i wyłączeniu komputera. Robię różne dziwne zdjęcia: ciekawie ułożona kostka chodnikowa, zabytkowa brama w stylu art-deco z pięknymi podziałami. Chłonę wszystko co mnie otacza. Na szczęście w obecnych czasach telefon z aparatem zawsze mam przy sobie i nic mi nie umknie.

Który wnętrzarski styl jest Pani najbliższy? Który lubi Pani najmniej?

Na szczęście lubię bardzo różny charakter wnętrz, co daje mi szerokie spektrum możliwości i dużą łatwość w odpowiedzi na oczekiwania klientów. Od minimalistycznej prostoty, z szarościami w roli głównej, po lubiane ostatnio wnętrza w stylu boho, gdzie można bawić się dodatkami. Chyba najbliżej jest mi do stylu włoskiego, gdzie do zabytkowych wnętrz wchodzi się z ultra nowoczesnym wyposażeniem, materiałami, lampami... To czuję najbardziej, może dlatego, że wychowałam się w starych poniemieckich zabudowaniach zachodniej Polski, gdzie rodzice zaadaptowali ceglaną stodołę na nasz dom. Odkryta cegła, widoczne belki konstrukcji dachu, a przy tym nowoczesne meble i przeszklona kuchnia. Z kolei nie odnalazłabym się w aranżowaniu starych i zabytkowych wnętrz z wyposażeniem również z dawnej epoki. Przyznam, że miałam nawet w swojej karierze jedno takie zlecenie, ale szybko zrezygnowałam. Uważam, że trzeba utożsamiać się z tym co się robi, szczególnie w pracy twórczej. Jeśli tego brakuje, to efekt nie będzie oszałamiający, a przecież o taki efekt zawsze chodzi.

Proszę opowiedzieć o największym wyzwaniu w Pani designerskiej karierze.

Każdy nowy projekt to kolejne wyzwanie, bo każdy kolejny klient to indywidualna jednostka, którą trzeba poznać, ale też której potrzeb i upodobań się uczymy. Wnętrze projektuje się dla użytkownika, a więc, aby wykonać takie zadanie, należy poznać jego wrażliwość i zwyczaje. Dlatego myślę, że największym wyzwaniem, odbiegającym od codziennych wyzwań realizowania kolejnych projektów była praca przy programie "Podzielić M2". Musiałam z dnia na dzień przenieść się do Warszawy i funkcjonować w nowym otoczeniu i to na najwyższych obrotach. Ekipa nie była duża, dlatego ogromna część pracy i odpowiedzialności spoczywała na mnie. Ale pokochałam tę pracę. Chyba za sprawą dzieci, które w swoim abstrakcyjnym podejściu do wymarzonych pokoi totalnie - jak to się potocznie mówi - 'rozwalały ten system'.

Jestem osoba zadaniową - jest zadanie do wykonania,  a zatem trzeba je wykonać. Nie ma opcji, że "się nie da". Wszystko da się zrobić, trzeba tylko zastanowić się jak tego dokonać? A przede mną kolejne wyzwanie, ponieważ kończę pracę nad nowym konceptem MyLittleRoom, który ruszy już niebawem. Będę mogła pomóc rodzicom w aranżacjach pokoi dla najmłodszych zarówno bezpośrednio projektując indywidualnie wnętrze, ale też poprzez pokazywanie ciekawych rozwiązań i pięknych elementów wyposażenia "małych wnętrz".

Ewa Czerny jest prelegentką wydarzenia 4 Design Days 2020, które już w dniach 6-9 lutego odbędzie się w katowickim Spodku i Międzynarodowym Centrum Kongresowym. 7 lutego weźmie udział w sesji dyskusyjnej "Projekt salon. Jak kształtować ofertę, aby odzwierciedlała zmieniające się myślenie o przestrzeni do życia". Zobacz więcej: www.4dd.pl

 

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także