Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Opowieści rzeczy

Autor: www.dobrzemieszkaj.pl
01 kwi 2008 00:00

Każ­dy obec­ny w tym wnę­trzu przed­miot sta­no­wi od­ręb­ną opo­wieść. Są to hi­sto­rie i hi­sto­ryj­ki przy­wie­zio­ne z da­le­kie­go świa­ta.

W tym miesz­ka­niu to rze­czy od­po­wia­da­ją za kli­mat wnę­trza. Przed­mio­ty, pie­czo­ło­wi­cie gro­ma­dzo­ne przez wła­ści­cie­li, nie­jed­no­krot­nie po­cho­dzą z zu­peł­nie od­mien­nych sty­li­stycz­nie świa­tów, przy­cią­ga­ją spra­gnio­nych cie­pła do­mo­we­go ogni­ska wę­drow­ców. I spra­wia­ją, że po dłu­gim dniu pra­cy wła­ści­cie­le nie mo­gą się do­cze­kać, kie­dy wresz­cie za­szy­ją się w swo­im kró­le­stwie. Bo i rze­czy­wi­ście, ko­rze­nie nie­któ­rych przed­mio­tów się­ga­ją cza­sów daw­nych mo­nar­chii.

W starej kamienicy

Już sa­ma świa­do­mość, że miesz­ka­nie znaj­du­je się na ostat­niej kon­dy­gna­cji sta­rej ka­mien­ni­cy, ob­li­gu­je do za­cho­wa­nia sza­cun­ku dla rze­czy daw­nych. Oto jed­na ze ścian w sa­lo­nie zo­sta­ła po­kry­ta pasiastą ta­pe­tą. Wraz ze sta­ro­daw­ną to­a­let­ką ozdo­bio­ną ka­fla­mi z ma­nu­fak­tu­ry w Mi­śni, utwo­rzy­ła sty­lo­wy za­ką­tek, przy­po­mi­na­ją­cy kli­mat do­mów dzie­więt­na­sto­wiecz­nej An­glii.

Od­re­stau­ro­wa­ny me­bel uwo­dzi wdzię­kiem prze­szło­ści i do­sko­na­łym ręcznym wy­ko­na­niem. Pod scho­da­mi, pro­wa­dzą­cy­mi na an­tre­so­lę, za­gnieź­dzi­ła się se­ce­syj­na wi­try­na z drew­na orze­cho­we­go, w któ­rej wła­ści­cie­le wy­eks­po­no­wa­li ko­lek­cję fi­li­ża­nek. Że­liw­ny ko­mi­nek wy­koń­czo­ny mar­mu­rem, pa­mię­ta­ją­cy jesz­cze cza­sy ko­lo­nial­ne, przy­je­chał do te­go do­mu aż z Afry­ki. Ko­lej­ne kli­ma­tycz­ne ga­dże­ty to ce­ra­micz­ne anioł­ki i licz­ne ze­ga­ry, ty­ka­ją­ce w uro­czo nie­rów­nym tem­pie.

Dziewiętnastowieczny żyrandol

Pod su­fi­tem go­spo­da­rze po­wie­si­li dzie­więt­na­sto­wiecz­ny ży­ran­dol, wy­ko­na­ny z zie­lo­ne­go szkła, któ­ry do­sko­na­le skom­po­no­wał się z zie­lo­no­-­kre­mo­wą ko­lo­ry­sty­ką sa­lo­nu. Po pro­stu cza­ru­ją­cy misz­masz. W tym baj­ko­wym po­mie­sza­niu sty­lów, za spra­wą gre­so­wych pły­tek na pod­ło­dze, imi­tu­ją­cych surowy ka­mień, od­naj­dzie­my jesz­cze od­wo­ła­nia do kli­ma­tu go­rą­ce­go Po­łu­dnia. Ca­łość łą­czy się ze sobą za­ska­ku­ją­co... har­mo­nij­nie.

Bez­po­śred­nio z sa­lo­nem są­sia­du­je sy­pial­nia, któ­rą moż­na prze­sło­nić sta­ry­mi, dwu­skrzy­dło­wy­mi drzwia­mi. Dzię­ki te­mu, iż miesz­ka­nie znaj­du­je się na pod­da­szu, je­go prze­strzeń dy­na­mi­zu­ją licz­ne sko­sy su­fi­tu, two­rzą­ce ta­jem­ni­cze za­ka­mar­ki. Tam rów­nież gospodarze ukry­li mnó­stwo skar­bów. Trze­ba tyl­ko umieć je wy­tro­pić.

Komentarze

Zaloguj się

Zobacz także